sobota, 27 października 2018

Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe 1/43 Kyosho-najbardziej luksusowy Cabriolet Świata

           Każdy kolekcjoner ma model, który według niego wprowadzi go na nowy poziom lub jest jego marzeniem-właśnie ten Rolls-Royce jest dla mnie i jednym i drugim, marzenie jak widać się spełniło, więc zapraszam do prezentacji mojego nabytku z Giełdy Modeli z tamtego roku w Warszawie. Więc zaczynamy prezentacje luksusowego modelu.
         Phantom Drophead Coupe jest produkowany od 2007r i bazuje na Phantomie VII który był produkowany od 2003r oraz był pierwszym modelem stworzonym za czasów przejęcia tej brytyjskiej marki przez niemiecki koncern BMW. Zastępuje model Silver Seraph, a opisywany model mierzy w rzeczywistości 5,61m i jest flagowym cabrioletem marki. Napędza go silnik V12 6,75l o mocy 460KM przy momencie obrotowym wynoszącym 719 Nm, z kolei rozpędza się od 0-96km/h w 5,6s i legitymuje się prędkością maksymalną równą 240km/h.
          Drophead Coupe uzyskał zmienione panele nadwozia, które nawiązywały do limuzyny ale z proporcjami dostosowanymi do krótszej dwudrzwiowej wersji. Wygląd jest bardzo elegancki i wyrafinowany, w stosunku do limuzyny przód stał się jeszcze bardziej elegantszy, dzięki mniejszym górnym swiatłom, zmienił się także zderzak, ale jednocześnie całość wygląda dostojnie i majestatycznie. Model otrzymał otwierane "pod wiatr" drzwi przez które przechodzi bardzo elegancka linia. Auto możnabyło personalizować w każdy sposób oraz indywidualnie wybierać lakiery specjalne. Z polerowanej stali wykonano słupki A, grill z charakterystyczną figurką "Spirit of Extasy" oraz płytę podłogową. Tylny płat dachu został stworzony z 30 elementów drewna tekowego, drewniana konstrukcja nawiązuje do pierwszych samochodów budowanych na bazie dyliżansów. Dach jest materiałowy, a rama była jednocześnie mocna i lekka a przy tym w pełni sztywna, dzięki czemu jazda Dropheadem odznaczała się wygodą oraz wszelkim luksusem. Przy okazji warto wspomnieć że Drophead Coupe był dostępny w kilku wersjach limitowanych, w tym edycja Waterspeed limitowana do 35szt w kolorze Maggione nakładany w 9-warstwach wraz z eleganckimi 21-calowymi felgami. Drophead jest i elegancki i luksusowy we wnętrzu oraz wyrafinowany na zewnątrz. Następna generacja Phantoma zadebiutowała w 2017r, więc za chwilę i zadebiutuje następca modelu Drophead Coupe, na tą chwilę jest produkowany w tej samej wersji co model. Auto można było zamawiać także w dwukolorowych barwach jak mój model na zdjęciach.
         Mój nabytek z Wrześniowej Giełdy Modeli w Warszawie z tamtego roku prezentuje się wspaniale. Podwozie jest bardzo ładnie odwzorowane, chromowany układ wydechowy. Model wyprodukowany przez Kyosho jest opakowany w czarne, eleganckie pudełko z napisem "Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe" na górnej stronie. Opisywanie modelu zacznę od zdejmowanego dachu, który prezentuje się wyśmienicie i ma ciekawe wyżłobienie przy oknie. Nadwozie tak samo jak i wnętrze odwzorowane w najmniejszych szczegółach. Na eleganckich felgach widnieje logo RR. Kolor Ensign Red jest połączony wraz z szarym matem bardzo dobrze się prezentuje na nadwoziu Dropheada. Ma sporo elementów fototrafionych w tym znaczki Rolls-Royce. Oczywiście na masce pojawiła się charakterystyczna figurka Spirit of Extasy w skali, grill i wszystkie detale są wykonane idealnie. Wnętrze jest beżowe, deska rożdzielcza w najmniejszych szczegółach została odwzorowana a większość elementów na niej tak samo jak w 1:1 z imitacji drewna, pięknie się prezentuje. Na kierownicy też pojawił się znaczek RR. Po zdjęciu dachu możemy ujrzeć pięknie wykonaną tylną część nadwozia, która idealnie pod każdym względem współgra z resztą nadwozia. Lampy z tyłu są całe czerwone ale za to z chromowaną obwódką. Grill, listwa wokół nadwozia, klamki czy figurka z przodu prezentują się znakomicie. Gdy zajrzysz do środka to wszystko idealnie odwzorowane łącznie z tylną częścią wykonaną w rzeczywistości z drewna tu też jest bardzo ładnie odwzorowane. Na koniec zajmiemy się podstawką którą opatrzono logiem RR z przodu oraz napisami modelu po bokach dodaje uroku. Ma także zabezpieczenie dachu. Modelik został opakowany w szykowne pudełko z nadrukowanym logo RR, wraz z czarną tasiemką zabezpieczającą model.
        Podsumowując model jest bardzo warty zakupu i polecam go każdemu który się ten model marzy lub chciałby mieć Rollsa w skali. Zapraszam więc do obejrzenia obszernej galerii zdjęć modelu!!!








sobota, 20 października 2018

Syrena 105B Bosto 1/43 Auta PRL-u Złota Kolekcja Deagostini-pierwszy Polski kombivan

          Dziś auta tego typu kojarzą się głównie z Peugeotem Partnerem, VW Caddy i Citroenem Berlingo, lecz w przeszłości był produkowany także polski kombivan czyli Syrenka 105 Bosto. Ten modelik znajduje sie w mojej kolekcji już od 3 lat, pojawił się u mnie wraz z dniem kioskowej premiery. Stanowi swego rodzaju dopełnienie Syreny 104.
       Historie Syreny opisywałem już przy okazji prezentacji modeliku Syreny 104 ,więc zacznę od początku historii tego polskiego kombivana. Jeszcze przed prezentacją Bosto, w latach 60 powstały dwa z goła odmienne prototypy Syrena Sport i Mikrobus, tego drugiego można uznać jako poprzednika Syreny Bosto bo choć to był koncepcyjny minivan to jednak minivany i kombivany mają trochę wspólnych cech. A właściwą historie Bostonki zapoczątkował debiut w 1972r modelu R20 z nadwoziem typu pickup, z którego z czasem powstała wersja z dopiskiem F, dosłownie oznaczająca furgon, która charakteryzowała się nadbudówką z stali z otwieranymi do góry tylnymi drzwiami. Jednak to było jedynie rozwiązanie przejściowe, pierwsze prototypy Bosto opierały się właśnie o kabinę znaną z 104, czyli ostatniej Syreny z drzwiami otwieranymi pod wiatr. Seryjna odmiana tylko na kilka miesięcy zachowała kabinę 104, którą z czasem zastąpiono kabiną od modelu 105 z otwieranymi "normalnie" drzwiami. Na rynku Bosto było dostępne jedynie w wersji osobowo-towarowej, która mogła się zmienić w auto w pełni dostawcze po wyjęciu drugiego rzędu siedzeń, a testowano także wersję w pełni przeszklone lub dostawcze jednak do produkcji weszła tylko osobowo towarowa. Auto miało w stosunku do podstawowej Syreny 105 o 20cm większy rozstaw osi czy wzmocnioną ramę. Zabudowa będąca zamkniętą nadbudówką posiadała dwa boczne okna i dwuskrzydłowe tylne drzwi. Nadbudówka charakteryzowała się prostym przetłoczeniem oraz licznymi wcięciami na dachu. Z tyłu zastosowano zawieszenie półeliptyczne, a także tylny tłumik od licencyjnego Fiata 125p, z tego też auta pochodziło wiele elementów do wersji F. Bostonka mogła być autem dwu- lub czteroosobowym w zależności od potrzeb. Najbardziej charakterystyczną cechą Bostonki jest jednak koło zapasowe umieszczone nad kabiną aby nie ograniczała jej zdolności przewozowych. Oczywiście Bosto tak jak i inne Syreny przechodziła liczne modyfikacje i ulepszenia. Ta wersja charakteryzowała się też parą trzech okrągłych lamp z tyłu, co odróżniało ją od innych Syren oprócz R20. Produkcję zakończono w 1983r tak jak i innych wersji Syreny. Dodam przy okazji że ja widziałem w swojej miejscowości właśnie gnijącą Syrene która pokazuje na ostatnim zdjęciu, teraz możliwe że poszła do renowacji jak i pierwsza.
           Model wydany przez Dea prezentuje się bardzo dobrze. Względem modelu z KAP różni się inną kolorystyką zewnętrzną oraz umieszczeniem nad kabiną koła zapasowego. Zacznijmy od wad. Są to m.in. za duża warstwa farby na nadkolu i lekkie zadrapania z przodu. Zalety to m.in. odwzorowanie całego nadwozia, wnętrza i grilla. Nadbudówka jest zrobiona z plastiku a kabina z metalu dzięki czemu kolor na nadbudowie jest ciemniejszy. Lecz nie rzuca się tak to mocno jak w żółtej z Kultowych Aut PRL-u. Bardzo podoba mi się kolorystyka nadwozia oraz umieszczenie koła zapasowego nad kabiną, którego w wersji żółtej zabrakło. Choć wnętrze jest w części bagażowej puste to jednak nie wiele trzeba żeby to poprawić. Wnętrze i podwozie także są ładnie wykonane choć czarne. Podstawka to także plus bo da się lepiej wyeksponować modelik.
         Podsumowując model jest bardzo dobrze wykonany jak na tą serie i godnie reprezentuje poziom gazetówki i jest zrobiony przez IXO models. Model polecam fanom aut PRL-u, Syrenek oraz wogle polskich aut PRL!!!






sobota, 13 października 2018

Skoda Superb II 1/43 Abrex- rewolucja klasy średniej Skody

          Skoda Superb jest topowym modelem czeskiej firmy, jednocześnie na tylnym siedzeniu jest wiele miejsca na nogi a samo auto nazwą nawiązuje do legendarnego Superba 913. Modelik który wam prezentuje zakupiłem na mojej pierwszej w życiu Giełdzie Modeli im.Sławoja Gwiazdowskiego w Warszawie.
          Pierwsza generacja Superba była produkowana w latach 2001-08 i była zmodernizowaną odmianą Passata b5 z wiekszym rozstawem osi oraz grillem i znaczkami Skody. Druga generacja tego modelu zadebiutowała w 2008r podczas Targów Motoryzacyjnych w Genewie, a w 2009r na Targach w Frankfurcie zadebiutowała odmiana kombi. Druga generacja topowej Skody została zbudowana na płycie podłogowej PQ46 wykorzystywanej do budowy, np. Volkswagena Passata b6, Audi A4 b6 i Volkswagena Sharana. Samochód był oferowany jako liftback(wygladajacym jak sedan,klapę można było unieść samą lub z szybą tak samo jak w BMW 5 GT) lub kombi. Opisywana w wpisie wersja liftback legitymuje się pojemnością bagażnika 565 lub po złożeniu tylnych siedzeń równe 1700l.Samochód w rzeczywistości przerasta bratniego Passata i jest największym autem w segmencie samochodów klasy średniej, wręcz wielkościowo przypomina klasę wyższa. Miejca na nogi jest dużo więcej niż w bratnim Passacie dzięki większemu rozstawowi osi. Wracajac do historii w 2013r przeszedł face lifting, który dał obu wersjom m.in. pas przedni, w tym nowe reflektory z światłami LED, zderzak oraz nowa atrapę chłodnicy i pokrywę silnika. Zmiany objęły także pas tylny:większych zmian doczekał się liftback(nowe światła, mocno przeprojektowana klapę bagażnika i inne umiejscowienie tablicy rejestracyjnej), a w kombi jedynie nowe wcięcia nawiązujące do trzeciej generacji Octavii. W modelu po FL także zaprezentowano Superba Outdoor czyli Superba 4x4 z plastikowymi nakładkami. Wszystkie diesle oraz jeden benzyniak otrzymały system Start Stop. Oficjalna premiera odbyła się w Szanghaju 19 kwietnia, a został wprowadzony do sprzedaży 30 maja 2013. W 2015r została zastąpiona przez Superba III generacji, która jest większa i ma bardziej sportowy styl.
   
          Model wyprodukowany przez firmę Abrex prezentuje się świetnie. Lakier jest nałożony równo, ma grubość taką jak trzeba. Dodatkowo dopowiem że to jest pierwszy mój modelik gablotowy w moim zbiorze. Ma bardzo ładnie wykonane przetłoczenia, chromy są ładnie nałożone, lakier bardzo pasuje do charakteru limuzyny klasy średniej od Skody. W lusterkach są zaznaczone kierunkowskazy, co pozytywnie wpływa na odbiór modeliku. Z przodu dostał ładnie odwzorowaną chromowaną osłonę chłodnicy z czarnym wypełnieniem. Felgi wraz z kalkomaniami znaczka Skody są bardzo dobrze odwzorowane. Z tyłu wypełnienia tylnych lamp w wersji liftback/sedan są podzielone na przyciemniony kawałek i jaśniejszą resztę. Modelik ma także dokładnie nałożone kalkomanie Skody i napis Superb. Auto ma bryłę idealną jak i w rzeczywistym aucie. Zderzak przedni wraz z lampami zdają kolejne bardzo dobre wrażenie. Są nawet i chromy w lampach. Wnętrze jest odwzorowane w najmniejszych szczegółach, czyli logotyp Skody na kierownicy, szare kratki klimatyzacji to jedne z wielu świetnie odwzorowanych elementów w tym modelu. Podwozie także jest częściowo chromowane. Takim sposobem został utworzony układ wydechowy. Wzór felg także pasuje mi w zupełności do tego modelu. Dodatkowo dopowiem że druga generacja Superb jest pierwsza generacją tego modelu która mi bardzo przypadła do gustu, choć do pierwszej też próbuje się przekonać no to o tyle druga wraz z trzecia na mnie robią wielkie wrażenie. Podstawka to także plus lecz to już w gablotkowych modelikach standard. Kalkomania napisów "Superb" oraz TSI także są bardzo dobrze nałożone. 
      Podsumowując modelik jest bardzo warty polecenia i kupna. Robi bardzo dobre wrażenie i choć tutaj nie ma alternatywy, to dobrze Superb z Abrexa jest idealny i wygląda bardzo dobrze. Modelik polecam fanom tego auta oraz czeskiej motoryzacji!!!







sobota, 29 września 2018

Nissan 350Z 1/43 J-Collection-współczesny odpowiednik legendarnego Datsuna 240Z

          Jest to modelik od którego rozpoczęła się moja fascynacja także autami japońskimi, co prawda 350Z podobało mi się wcześniej lecz nie planowałem jego w zbiorze. Zaskoczył mnie wujek oferując go w prezencie, za co bardzo mu dziękuję! Jednocześnie jest to też pierwsze japońskie auto w mojej kolekcji a aktualnie ten temat się rozrasta. Więc zapraszam do następnej części wpisu.
         Nissan 350Z, czyli piąte wcielenie aut z legendarnej serii Z zapoczątkowanej przez Datsuna 240Z i jego następców 260Z i 280Z, ich następca został już Nissan 300ZX, a ponim nastąpił czteroletni brak Nissana z serii Z w gamie. Nowy Nissan z serii Z w gamie, ale bezkrólewoie skończyło się w 2002r, kiedy pojawił się agresywny, szybki i tani Nissan 350Z(w Europie wszedł do sprzedaży w Październiku 2003).
          Nissan 350Z charakteryzował się długą maską, dużym rozstawem kół z krótkimi zwisami nadwozia oraz mocno scietym tyłem nadwozia (350Z-tka była autem dwuosobowym). Podłużne światła ładnie wkomponywaly się w oryginalną linie nadwozia, szyby nie posiadały żadnych ramek i podczas wypadku same dociskały się do krawędzi. Z tyłu oczywiście znalazł się mały spojiler dociskajacy nadwozie przy wyższych prędkościach do ziemii. Wnętrze z kolei charakteryzuje się zestawem zegarów zintegrowanych z kierownica. Elegancji wnętrza dodawały ozdobniki lakierowane w kolorze srebrnym. Z kolei na półce oddzielajacej kabinę od przestrzeni bagażowej wygrawerowano duza, chromowana literę Z. Zkolei przód jest agresywny i nawet trochę przypominający większego brata GT-Ra.
  Silnikiem napedzajacym 350Z-tke był silnik 3,5 V6 o mocy 280KM o momencie obrotowym 363NM, a przyspieszenie 0-100km/h wynosi 5,9s razem z ograniczona elektronicznie prędkością maksymalna 250km/h. 
 W czerwcu 2003 do sprzedaży weszła odmiana roadster w USA(w Europie 2005r), przy okazji roadster był cięższy od coupe o 20kg.
  W 2005r minęło 35 lat od rynkowej premiery Datsuna 240Z, pierwszego modelu z serii Z. Z tej okazji przygotowano limitowanego Nissana 350Z o wzmocnionym silniku V6 o mocy 300KM, a nie 280.
 Kolejna limitowana odmiana 350Z-tki powstała 13 stycznia 2005r i otrzymała nazwę Nissan 350Z Gran Turizmo 4(176 sztuk), charakteryzowala się mocniejszym silnikiem o mocy 300KM, żółtym lakierem oraz prezentem od firmy Sony w bagażniku konsola PlayStation 2 z gra GT4.
 Wersja torowa zaprezentowana została także w 2005r tylko w Goodwood o nazwie 350Z S-tune GT, który został wydłużony przez pakiet spojilerów i zderzaków. W 2005r przeszedł także lekka modernizację, lekko zmieniono wygląd oraz polepszono aerodynamike. Kierunkowskazy przednie i tylne zostały wykonane w technologii LED.
W 2007r Nissan 350Z przeszedł face lifting, dostał nowy przedni zderzak, wygladzone przetloczenia blachy na masce, a wersja roadster w opcji dostała szary składany dach. Po fl-u silnik 350Z-tki osiągał moc 313KM.
 W 2007r także w Nowym Jorku powstał Nissan 350Z Nismo, który charakteryzował się przednim zderzakiem z spojilerem z karbonu, większymi wlotami powietrza, po bokach pojawiły się listwy progowe, a z tyłu dyfuzor i dwie okrągłe końcówki wydechu. Moc tej wersji wynosiła 306KM, był oferowany tylko z 6-biegowa manualna skrzynia biegów. 
   Następca Nissana 350Z został Nissan 370Z, który jest od poprzednika krótszy a co za tym idzie mniejszy trafił do produkcji seryjnej w 2009r i jest oferowany do dzisiaj także w wersji Nismo.
     Model wyprodukowany przez JCollection jako model gablotowy jest świetnie wykonany. Modelik jest świetnie odwzorowany i prezentuje odmianę z lat 2002-05 Na plus wychodzą fotele które przypominają rzeczywista skórę i prezentuja się znakomicie, także bardzo podoba mi się wypełnienie bocznych lusterek, które nie są malowane szarym lakierem lecz są wykonane z przezroczystego plastiku. Trzecia rzeczą jest wykonanie całego kokpitu, kierownica z logo Z z chromowanymi wstawkami, drążek zmiany biegów także został pomalowany jakby miał wygladac na skórę, a kokpit razem z kierownica daje takie samo wrażenie jakby to było realne auto w skali 1:1. Samochód jest pięknie odwzorowany w środku są także imitacje zegarów, dokładnie odwzorowany tunel środkowy itd... A co do nadwozia też jest odwzorowane w każdym szczególe nawet logo Nissana nie jest namalowane i nadwyraz wypukłe. W modelu Nissana 350Z jest także to co opisywałem w historii pomiędzy kabina a bagaznikiem jest wygrawerowana duża, chromowana litera Z na półce bagażnika. Z boku nadwozia także znajduje się logo Z. O cenie nie mam co mówić model dostałem od wujka za co bardzo mu dziękuję, a oferty tego modelu się da znaleźć jedynie na ebayu, z tego co wiem mój model to edycja dealerska. Na plus wychodzi także podstawka z wygrawerowanym logo Nissana.
    Podsumowując Nissan 350Z z J-Collection jest naprawdę ładnie odwzorowanym a zarazem pięknym modelikiem. Robi wrażenie. Ładnie wykonane jasne wnętrze, bardzo dobrze odwzorowana karoseria, bryła czy pomalowany układ wydechowy bardzo ładnie się prezentuje. Jest jednym z kilku japońskich modeli w mojej kolekcji która ciągle się rozrasta. Modelik polecam każdemu fanowi 350Z w tym takim jak ja, i fanom sportowych coupe, wkońcu to współczesny odpowiednik legendarnego Datsuna 240Z. 






sobota, 22 września 2018

Fiat 125p Kombi 1/43 Kultowe Auta PRL-u Deagostini-kombi na polskie potrzeby

Modelik w mojej kolekcji pojawił się wraz z prezentowaną wcześniej Zastavą 1100.
            Historia Fiata 125p rozpoczyna się 22 grudnia 1965r za sprawą podpisania umowy licencyjnej na ten właśnie model. Polski Fiat 125p posiadał nowoczesne nadwozie włoskiego Fiata 125 wraz z podzespołami od modeli 1300/1500. Dzięki temu nasz Polski Fiat nie konkurował z włoskim odpowiednikiem i doskonale nadawał się na eksport. Pierwszy wyprodukowany seryjnie Fiat 125p 1300 wyjechał z fabryki 28 listopada 1968r. W 1969r wprowadzono nowy silnik o mocy 70KM, a w 1971 wprowadzono nowocześniejszy system zmiany biegów (z tunelu zostało przeniesione pomiędzy fotele)
      Kombi dołączyło do gamy w 1972r, zastępując tym samym Warszawę 223/224K. W porównaniu do sedana nadwozie wydłużono o 80 mm a co za tym idzie aby przystosować auto do przewożenia większych ładunków wzmocniono konstrukcje tylnej osi. Co wiadome mocno zmodernizowano także tył. Od boku widać trzecie okno, które jest tej samej wielkości co dwa pozostałe co jest jedną z cech kombi z tego okresu. Kombi cechowało się ladownością 450kg, co skutkowało zwiększeniem masy o 65kg oraz gorszym o 2s przyspieszeniem do 100km/h. Kombi przechodziło te same modernizacje co sedan. A w 1983r doczekało się nowej nazwy FSO 125p z racji tego że wygasła licencja. Kombi użytkowano także w milicji czy w pogotowiu jako sanitarki. Produkcję wersji kombi zakończono równocześnie z sedanem w 1991r, a jego poziom produkcji nigdy nie przekroczył 20%.
         Modelik wydany w 28 numerze kolekcji Deagostini Kultowe Auta PRL-u prezentuje się naprawdę dobrze, choć ma jedną wadę merytoryczną znaną z innych Fiatów 125p z tej serii, a mianowicie garb na masce. Poza tym mój egzemplarz nie ma także lusterka, ale to w najbliższym czasie spróbuję tą wadę naprawić. Z przodu widzimy bardzo ładnie odwzorowany grill z logo Polskiego Fiata, chromy zostały ładnie nałożone. Zderzak jest cały w chromie, zkolei z boku znalazły się pomalowane na szaro klamki, choć nie są osobnym elementem lakier został dobrze nałożony. Proporcjonalnie modelik też trzyma skalę. Tym samym przechodzimy do tyłu, gdzie pojawiły się całe czerwone lampy które są otoczone szarą obwódką. Wygląda to naprawdę dobrze. Tabice rejestracyjne zostały dobrze wytłoczone i nie mam się jak do nich przyczepić. Jednocześnie modelik nie jest zalany farbą, a wywnioskowałem to z idealnie widocznych przetłoczeń.
        Podsumowując modelik Fiata 125p kombi z kolekcji Deagostini Kultowe Auta PRL-u jest naprawdę godny polecenia, choć ma tą wadę merytoryczną to jednak jedyny modelik Fiata 125p kombi wraz z gablotkowym IST i identycznym modelikiem z Złotej Kolekcji który jest dostępny na rynku. I naprawdę nie jest zły. Modelik polecam fanom tego auta oraz motoryzacji PRL-u. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć tego modeliku!



sobota, 15 września 2018

FSO Polonez MR89 1/43 Kultowe Auta PRL-u Deagostini- Przejściówka

      Dziś na blogu o modeliku modelu pośredniego pomiędzy MR87 a Caro MR91. Będący zmodernizowaną wersją tego pierwszego. To jest kolejny modelik, który da się zdobyć za ok.10-12zł, mój egzemplarz także tyle kosztował.
        Historia Poloneza rozpoczyna się 17 września 1974r. Od podpisania umowy pomiędzy Centro Stile Fiat a polskim FSO. W 1975r powstał pierwszy prototyp nazwany 125PN z silnikiem od Fiata 125p. Przez polską stronę projekt został zaakceptowany i 2 maja 1978r rozpoczęto produkcję seryjną. W 1980r pojawiła się wersja X z silnikiem o mocy 81,5KM. W 1986r Polonez przeszedł modernizację-z przodu pojawił się tzw.nosek oraz dodatkowe szyby w części bagażowej. A w 1987r plastikowy spojiler zastąpiono metalowym przetłoczeniem.
       Polonez opatrzony symbolem MR89 został zaprezentowany na Międzynarodowych Targach Poznańskich w kwietniu 1988r. W tym modelu zmieniła się najbardziej tylna część nadwozia. Polonez z 1989r otrzymał m.in. nowe tylne lampy (które później otrzymał model Caro), całkowicie nową tylną klapę (dzięki niej próg załadunku zmniejszył się z 95 do 66 cm), a także zmieniono kształt i położenie tylnej wycieraczki. Kierunkowskazy boczne zostały umieszczone bliżej drzwi kierowcy oraz poziomo. We wnętrzu z kolei umożliwiono montaż głośników i unowocześniono schowki w drzwiach. A także zastosowano nowe materiały do obić siedzeń i boczków drzwiowych. Polonez MR89 potocznie zwany przejściówką pojawił się w sprzedaży w drugiej połowie 1989r z powodu kryzysu finansowego.
       W niewielkich seriach od roku 1990 oferowano Poloneza także z silnikiem SOHC o poj.1993cm3 i mocy 105KM z magazynu Forda. Był to największy silnik jaki znajdował się wtedy w ofercie. Następcą zostało Caro
MR91.
         Model wydany przez Dea prezentuje się bardzo dobrze. Zauważyłem u niego tylko jedną wadę: niedostatek farby na listwie bocznej. Oraz tylne lampy które wogle nie są pomalowane, całe czerwone choć model kupiłem za niewiele bo za jedyne 10zł więc mnie to nie razi, ale trochę na minus. Plusy: bardzo ładnie odwzorowana bryła nadwozia, przód, tył, wnętrze oraz dodanie przez producenta haka holowniczego. Lakier jest położony równo, nie posiada zacieków i wogle także nie ma jego nadmiaru. Modelik i tak nie ma większości wad modeli z tej wadliwej partii. Podoba mi się także hak, do którego można doczepić, na przykład Niewiadówke z numerów specjalnych.
      Podsumowując model jest bardzo warty polecenia jak ktoś chce uzupełnić swoją kolekcję o tą odmianę Poloneza. Ogólnie jak za 10zł jest super wykonany i nie ma aż takich dużych wad. Model polecam fanom Aut PRL-u, Polonezów oraz polskich samochodów...!!!