sobota, 30 czerwca 2018

Warszawa M-20-57 1/43 Złota Kolekcja Auta PRL-u-Pierwszy Polski powojenny samochód osobowy

       Dziś mam wam przyjemność przedstawić drugi po Syrenie 104 z jednego z wcześniejszych wpisów mój drugi modelik gazetowy jaki pojawił się w mojej kolekcji z 3 lata temu.
      Początkowo na Żeraniu miał powstawać Fiat 1100, wszystkie umowy były podpisywane, fabryka przygotowywana pod kątem produkcji tego modelu, lecz stan wojenny i niechęć strony rosyjskiej do współpracy z Włochami skłoniły do zakończenia prac nad tym projektem. W zamian dostaliśmy licencje na GAZ-a M20 Pabiede, średniej wielkości samochód produkcji radzieckiej produkowany jako Pobieda w latach 40. Pierwsza zmontowana Pobieda przemianowana w Polsce na Warszawę M-20 zjechała z linii 6 listopada 1951r, było to pierwsze auto jakie rozpoczęło produkcję powojennych aut na Żeraniu. Z czasem Warszawę zaczęto modernizować. Najpierw w 1953r, kiedy dostała nowy polski silnik M-20. Szersza modernizacja Warszawy nastała w roku 1957, kiedy druga seria "Garbatych" Warszaw dostała m.in.całkowicie nową przednią część nadwozia (grill, okrągłe kierunkowskazy i lampy), listwy boczne, progowe, we wnętrzu pojawiła się popielniczka, dwubarwna tapicerka i nowa kierownica. Ta Warszawa była znana jako M-20-57 albo poprostu 200. Zmiany zaszły też pod maską, podniesiono nic do 52KM, a prędkość maksymalna wzrosła do 115km/h. Wraz z nią zadebiutował także nowy logotyp FSO. Trzy lata później wprowadzono do produkcji wersję 201 z zmodernizowanym przednim zawieszeniem, amortyzatorami teleskopowymi i zaspolonymi tylnymi lampami. W 1962r zaprezentowano wersję 202 z nowym silnikiem S-21 o mocy 70KM. W lipcu 1964r wyprodukowano ostatnią Warszawę M-20. Jeszcze w tym samym roku wprowadzono nowe wersję, lecz o tym w wpisie o następcy M-20. 
         Model wydany przez Deagostini w 3 numerze Złotej Kolekcji Auta PRL. Mój model ma jedna wade: z czasem odpadł zderzak przedni poza tym model jest dobrze wykonany, odwzorowanie na poziomie normalnej gazetówki. Dobrze został odwzorowany grill oraz wnętrze. Jedynie w grillu brakuje cieniowania. Z czasem także na chromach odkryłem czarny nalot lecz na szczęście jest on mały i do opanowania. Z boku podoba mi się wykonanie klamek i chromów choć tu są namalowane szarą farbą. Podwozie też jest całe czarne, Ale najważniejsze rzeczy są. Rejestrację są zkolei idealne, nie są ani zamazane ani nie wklejone nierówno wręcz są super, jednak nie są takie jak w tych latach używano, jeśli chodzi o wzór pisma, lecz jest to tylko modelik gazetowy i takie błędy także się zdarzają. Czarne uszczelki pojawiły się na przednich i tylnych oknach, co choć trochę koliduje z bocznym chromem to jednak nie wygląda źle. Wycieraczki są oddzielnym elementem jak w większości gazetówek co także jest na plus. Zderzaki także trzymają poziom a felgi choć całe szare nie są pod żadnym względem niepasujace do stylistyki Warszawy. Poza tym ładnie trzyma proporcje i ma także ładnie odwzorowane wnętrze. Z boku pojawił się też napis Warszawa.
            Podsumowując model jest dobrze odwzorowany i nie posiada prawie żadnych mankamentów. Polecam go jak ktoś pasjonuje się polską motoryzacja lub zbiera samochody z tej epoki czy także ma do niej sentyment.




Posted by Hubert Lubnicki

piątek, 29 czerwca 2018

Lamborghini Murcielago 1/43 AutoArt-zielona strzała z Sant'Agata Bolognese

                      Tym razem przedstawiam wam mój nabytek zakupiony w tamtym roku, włoski supersamochód wykonany przez znaną firmę AutoArt z serii Performance. Model zakupiony od Damiana z bloga Rajdowa Kolekcja.
            Historia Murcielago zaczyna się we Wrześniu 2001r na Frankfurt Motor Show, gdzie miał miejsce jego debiut. Nazwa pochodzi od byka który na arenie przeżył walkę z matadorem El Lagarijo. Następca Diablo był jednocześnie pierwszym który został skonstruowany po przejęciu Lamborghini przez Audi w 1998r i będącym topowym modelem marki przez 11 kolejnych lat oraz pierwszym seryjnie wyposażonym w stały napęd 4x4. Supersamochód kultywował charakterystyczne cechy poprzedników, czyli ostre i agresywne krzywizny i kanty oraz unoszone do góry nożycowe drzwi będące znakiem rozpoznawczym Lamborghini od czasów zaprezentowania modelu Countach, jednocześnie sylwetka była nowoczesna i przypominała trochę nawet strzałę. Silnik V12 umieszczony w Murcielago był jednocześnie ostatnim z czterema wałkami rozrządu. Do 2005r silnik Murcielago generował 580KM, pojemność silnika wynosiła 6,2l, a przyspieszenie 0-100km/h wynosiło 3,6s. Jednostka była mocno zmodyfikowana wzgledem poprzednika. W 2006r Murcielago przeszedł face lifting dzięki któremu model otrzymał dodatkową moc i nowy przedni pas. W 2009r powstała wersja LP 670-4 Superveloce z silnikiem o pojemności 6,4l i generującym moc równą 670 KM, przy czym także o 21kg obniżoną masę własną dzięki większemu zastosowaniu włókna węglowego. Produkcja Murcielago zakończyła się w 2010r, w ciągu całego okresu produkcji sprzedano 4099szt Murcielago oraz powstało 8 różnych jego wersji. Następcą został model Aventador, który tak samo jak poprzednik kontynuuje tradycje powstawania Lamborghini z silnikami V12, o agresywnej sylwetce z mocnymi krzywiznami, wraz z nożycowymi otwieranymi do góry drzwiami. 
          Model, który jest u mnie w kolekcji już jakiś czas, jest jednocześnie moim pierwszym modelem AutoArta w kolekcji i zachwycającym z każdej strony. Mój egzemplarz nie posiada żadnych wad. Bryła jest idealnie odwzorowana, a zielony lakier tylko dodaje uroku temu supersamochodowi z Sant'Agata Bolognese. Widać plastikowe wycieraczki, wiele detali, świetnie odwzorowane przednie i tylne lampy, wszystkie kierunki. Wnętrze-kolejny atut tego modelu, na desce rożdzielczej jest widoczne dosłownie wszystko co w oryginale, gałka skrzyni biegów jest pomalowana srebrnym chromem co ładnie komponuje się z biało-czarnymi materiałowymi fotelami w które wyposażony jest ten modelik. Model jest świetnie odwzorowany. Kolejny plus-skrętna przednia oś, przy zdjęciach można robić fajniejsze ujęcia a także lepiej wyeksponować na półce, to jest taka ciekawostka odnośnie większości modeli tej firmy które tą cechę posiadają, dla mnie osobiście jest to fajny dodatek i choć lubię też te auta co mają sztywną, bo głównie patrzę na wykonanie i stylistykę, to ta rzecz też punktuje. W kołach co oczywiste ładnie wykonane klocki hamulcowe, a podwozie-to głównie pomalowany ładnie układ wydechowy, cały. Opakówka jest w tym samym kolorze co lakier więc ładnie kontrastuje, na czarnej podstawce od AutoArta samochody stoją pod kątem co też pozwala ładnie go wyeksponować. Jakość wykonania i spasowanie jest świetne.
        Podsumowując model jest bardzo warty zakupu, godny wszelkiej uwagi i polecenia. Na tą chwilę jest to jedyny model od AutoArta 1:43 w kolekcji, ale napewno nie ostatni i nie ostatnie Lamborghini od tego producenta. Dla kolekcjonerów tej marki model jak znalazł, jest świetnie wykonany i punktuje u mnie wszędzie, polecam go każdemu kto chciałby mieć model Murcielago w kolekcji!!! Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć!






Posted by Hubert Lubnicki

niedziela, 17 czerwca 2018

Tarpan Honker 4012 1/43 Kultowe Auta PRL-u Deagostini-pierwsza Polska terenówka

        Nowy polski samochód terenowy miał zastąpić UAZ-y 469 przede wszystkim w wojsku i innych instytucjach państwowych. W 1979r powstał prototyp PW-1 na bazie Tarpana 234. Od 1982-88 udoskonalano prototyp PW-2. Nazwa nowego samochodu, Honker oznacza krzyk dzikich gęsi, był to kryptonim operacji wojskowej z drugiej wojny.Produkcja wersji seryjnej rozpoczęła się w 1988r w FSR w Poznaniu. Został opatrzony najpierw nazwą Tarpan 4011, potem Tarpan 4WD Honker napędzany silnikiem FSO AA o mocy 75KM. Model z silnikiem od Iveco-Tarpan Honker 4012-10 os. hardtop oraz 4022-dwuosobowa brygadówka.
      Krótka wersja Honkera była projektowana kilka lat później, jednak nie trafiła do produkcji seryjnej. Sanitarka 4021 z oddzielną kabiną oraz przedziałem sanitarnym była produkowana w małych seriach od 1989r na podwoziach z WZ nr4 w Wrocławiu, a później w AMZ-Kutno.
   Lata 90. oznaczają przejęcie fabryki FSR w Poznaniu przez koncern VAG, przy okazji wydzielono spółkę Tarpan S.p.z.o.o, niestety spółka upadła w 1996r. Za to wiosną 1996r Daewoo Motor Poland kupiło licencję na Honkera, dzięki czemu produkcję przeniesiono do Lublina. Produkcję wersji Daewoo Honker 2324 z silnikiem 4CT90 z Andorii rozpoczęto w 1997r. Daewoo Honker 2000 z ulepszonym silnikiem i lekko zmienionym nadwoziem pojawił się we Wrześniu 2000r. Pod koniec tego roku Daewoo ogłosiło upadłość. W maju 2002r wznowiono produkcję Honkera dzięki spółce Andoria-Mot. Od 2004r Honker był produkowany przez Intrall Polska, a w kwietniu pojawiła się wersja Max o podwyższonej dzielności w terenie. W 2005r zmieniono z kolei nazwę Honkera na Intrall Honker. W 2006r pojawił się prototyp wersji 5d, tak samo jak wersja krótka nie trafił do seryjnej produkcji. Później Intrall także ogłosił upadłość. Do 2009r syndyk DMP był właścicielem praw. W 2008r otrzymano zamówienie na 200 Honkerów dla wojska.
      W styczniu 2009r ruszył przetarg na sprzedanie praw do produkcji Honkera. Przetarg wygrała firma DZT Tymińscy, później firma przygotowała także wersję dla kopalni miedzi. 60 Honkerów 2000 2N zakupiło wojsko w 2010r. Od 2012r producentem samochodu została Fabryka Samochodów Honker S.p.z.o.o oferując go jako Honker 4x4 a Lublina Honker Cargo.
     Modelik z 54 numeru Kultowych Aut PRL-u wydawnictwa Deagostini prezentuje się naprawdę bardzo dobrze, choć ma jedną wadę merytoryczną, a mianowicie zbyt małe okna jak w późniejszym Honkerze 2000. A także jest dosyć mocno zalany lakierem, lecz przez brak alternatywy i tak poza tymi dwoma wadami Honker prezentuje się świetnie.Tak poza tym modelik ma ładnie odwzorowaną bryłę oraz ma ładnie wykonane zderzaki z rejestracjami. Do plusów mogę także zaliczyć felgi czy wnętrze które choć czarne jest dobrze odwzorowane. Kolor jest zgodny z rzeczywistym lakierem Tarpanów. Posiada także obrysówki wokół przednich lamp. Grill wraz z logiem też sprawia świetne wrażenie.
      Podsumowując modelik Tarpana Honkera zaliczam do najbardziej udanych modeli z serii KAP, dlatego też jest wysoko jak na tą serie ceniony. Jest to jednocześnie jednym z moich najulubieńszych polskich samochodów. Oraz trochę zajęło mi go szukanie, przez co tym bardziej lubię ten modelik, a jednocześnie polecam go do wszelakich konwersji oraz fanom tej terenówki. Zapraszam do obejrzenia nowej galerii zdjęć!!!




Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 9 czerwca 2018

Syrena 104 1/43 Auta PRL-u Złota Kolekcja-Ostatnia Syrena z drzwiami otwieranymi pod wiatr

      Historia Syreny rozpoczyna się dokładnie w 1953, kiedy doszło do spotkania trzech konstruktorów na temat nowego polskiego samochodu dla ludu. Silnik prototypu pochodził z motopompy produkowanej w Bielsko-Białej o oznaczeniu S-10 o poj.692 cm3. Później pojawiły się prototypy o drewnianym szkielecie aż w 1957r auto trafiło do produkcji, a za trzy lata pojawiło się oznaczenie 101. Następnie powstała Syrena 102 z wieloma zmianami stylistycznymi w tym krótszą klapą bagażnika, a następca model 103 otrzymał głównie wzmocniony silnik, aż dochodzimy do opisywanego modelu 104. W stosunku do poprzednika zyskał listwy boczne o nowym kształcie, nowy silnik S-31 o mocy 40KM i prędkości maksymalnej 125km/h. Otrzymała także nową zsynchronizowaną skrzynie biegów dzięki czemu poprawił się komfort podróżowania. Poza tym jest to też ostatnia Syrena z drzwiami otwieranymi pod wiatr oraz jedna z ostatnich produkowana w FSO na Żeraniu, następca model 105 był przez pierwszy rok produkowana jeszcze w FSO, i rok później przeniesiono jej produkcję do Bielsko-Białej w FSM od 1968r, a ostatnia Syrena wyjechała z fabryki 30 Czerwca 1983r.
        Modelik wydany w 1 numerze Złotej Kolekcji zapoczątkował zbieranie modeli z tzw.wyższej ligii niż Welly czy bburago, co prawda w tamtych czasach zbierałem tylko tą serie gazetową ale z czasem przez bloga Modele Władka(wcześniej Modele 1/43) zaczynałem brnąć i w inne gazetówki i modele gablotowe, a zkolei Welly i Bburago kupuję tylko gdy dany model jest niedostępny z innej lepszej firmy lub alternatywny model kosztuje krocie. Modelik Syreny został zakupiony za 10zł w kiosku wtedy gdy seria Złota Kolekcja wchodziła na rynek, jest bardzo ładnie wykonany. Ma bardzo ładnie odwzorowane felgi z jasnymi kołpakami, które świetnie pasują do niebieskiego nadwozia. Barwione na pomarańczowo kierunkowskazy dodają uroku modelikowi. Światła mają oprawki co ważne, a z tyłu pojawiła się ładnie nałożona kalkomania "104". Mój egzemplarz Syreny w przyszłości dostanie barwione wnętrze i jak się uda to i głębię grilla która jeszcze bardziej polepszy odbiór modeliku. Prezentowany modelik z 1 numeru nie posiada żadnych wad montażowych.
      Podsumowując Syrena 104 z Złotej Kolekcji jest godna polecenia. Warto mieć ją w swojej kolekcji demoludów. Modelik polecam fanom Syrenek oraz polskiej motoryzacji. U mnie dodatkowo zaczęła rozwój mojej kolekcji więc to dodatkowy plus, więc modelik totalnie polecam!!! I zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć tego modeliku!






Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 2 czerwca 2018

Tarpan 233 1/43 Złota Kolekcja Auta PRL-u-idealny samochód dla polskiego rolnika epoki PRL-u

        Pickup dla ludu, pierwsze auto z FSR-Tarpan 233. Początki tego modelu zapoczątkowały dwa prototypy bazujące na elementach z Syreny-jeden to Warta czyli furgonetka z płócienną płachtą nad paką i Tarpan czyli furgonetka o całkowicie stalowym nadwoziu. Obydwa powstały w 1971r, jednak zostały odrzucone. Nowy zespół stworzył dwa prototypy o nazwie Warta 2, które już były bliżej koncepcji seryjnego Tarpana, prototyp bazował na Warszawie i został zaprezentowany podczas dożynek w Myślęcinku w 1972r zaprezentowano dwie wersję:z przesuwną przegrodą i z brezentowym dachem i drzwiami. Warta 2 wyszła spoza fazy prototypu i trafiła do produkcji jako Tarpan.
        Pierwsze egzemplarze zjechały z linii produkcyjnej jeszcze w Grudniu 1972r z Zakładu Napraw Samochodów w Antoniunku, z kolei rok później zakłady przyłączono do FSC w Lublinie, a nazwa została zmieniona na Zakład Samochodów Rolniczych. Od 1973r Fabryka w Poznaniu skupiała się tylko i wyłącznie na produkcji i poprawkach Tarpana. Na początku wykorzystywano elementy z Fiatów 125p i 126p, następnie silniki M20 i S21, dzięki czemu produkcja z upływem lat rosła z kilkudziesięciu sztuk po 25 000 egzemplarzy w roku 1979. 1 lipca 1975r zmieniono nazwę na Fabryke Samochodów Polmo w Poznaniu, a skutkiem tego było rozszerzenie zakresu produkcji Tarpana i rozbudowanie fabryki wraz z połączeniem do nich kilku zakładów współpracujących z FSR. Oprócz standardowej wersji 6-osobowej z przesuwną przegrodą producent oferował także zabudowane w części bagażowej kombi i 3-osobowego pickupa. W 1973r zkolei pojawił się wariant F-233 z silnikiem od Fiata 125p o mocy 70KM, w tym samym roku zadebiutowała na Targach Poznańskich wersja 235. Rok później powstał prototyp campera 233 N-248 skonstruowany z Niewiadowem, a w 1980 wersja Tarpan 233C skromniejszą od pokazanej w 1974 i korzystająca z części z Fiata 125p. Produkcję opisywanego Tarpana zakończono w 1983r, jego następca był model 237, a zkolei go zastąpił terenowy Honker, produkowany od 1988r po kilku modernizacjach i zmianach właścicieli produkowany do dziś w śladowych ilościach na potrzeby Wojska.
      Model wydany przez Deagostini w 24 numerze kolekcji Złota Kolekcja Auta PRL-u prezentuje się dobrze. Prezentuje wersję Standard z szescioosobową kabiną i przesuwną przegrodą. Z wad mojego egzemplarza mogę wymienić wystającą jedną wycieraczkę i zabrudzenie lakieru oraz niedokładnie złożoną jedną tylną lampę. Z ciekawostek mogę też dodać że posiada jak do którego można podczepić np. Niewiadówke z Numerów Specjalnych. Ma ładnie, nie za grubo położony lakier dzięki czemu idealnie widać linie podziału, napis TARPAN z tyłu w kolorze nadwozia, z przodu i w bocznych mniejszych oknach dorobione czarne uszczelki, a także ładnie odwzorowany srebrny wlew paliwa. Felgi robią też dobre wrażenie, modelik posiada cztery chlapacze oraz imitację płachty na pace która jest ładnie odwzorowana. Klamki tak samo jak i wlew paliwa są srebrne co dodatkowo daje plus dla tego modeliku. Podwozie jest całe czarne lecz wszystkie napędy i zawieszenie jest ładnie odwzorowane, to samo można powiedzieć o wnętrzu. Model jako całość jak na gazetówke prezentuje się naprawdę dobrze choć to nie jest poziom gablotowego IST który ma sporo więcej detali i fototrafionych elementów to jednak dla osoby z dużo niższym budżetem ten model jest wsam raz. Teraz pytanie:Czy warto? Według mnie tak, ponieważ modelik ma bardzo dobrze odwzorowaną bryłę i nic pod tym względem nie można mu zarzucić tak samo jak i w innych cechach. Przy okazji mogę wspomnieć że jest jeszcze alternatywa z Kultowych Aut PRL-u ten różni się od mojego odcieniem lakieru oraz brakiem podstawki. Więc tu kwestia wyboru pozostaje indywidualna.  Polecam ten model wszystkim fanom tego polskiego pickupa, osobom które mają sentyment do niego oraz ogólnie pasjonatom polskiej motoryzacji. Z gablotowego IST ten model jest niedostępny za to jego nastepca 237 już tak. 
      Podsumowując model Tarpana 233 z Złotej Kolekcji Aut PRL-u jest modelem wartym zainteresowania zwłaszcza z tego faktu że ma więcej zalet niż wad i powinien się znaleźć w kolekcji każdego kolekcjonera aut z epoki PRL-u. A teraz serdecznie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć!!!





Posted by Hubert Lubnicki

Gościnny wpis kolegi Sławomira z fanpage'a Motoshow 1/43-W hołdzie spalinowej motoryzacji....

Kiedy Hubert- twórca tego bloga zaproponował mi gościnny wpis, nie bardzo wiedziałem co mógł bym napisać. O jakim moim modeliku? Jednak l...