piątek, 27 lipca 2018

Fiat 125p Monte Carlo 1600 i Akropolis 1800 1/43 Daffi-limitowane edycje nawiązujące do sportowych osiągnięć polskich fiatów w rajdach

Debiut tych wersji nastąpił w 1973r, auta były dostępne w kilku wariantach kolorystycznych i z lakierowaną w kolor nadwozia lub czarny mat maską. Różniły się pomiędzy sobą silnikami i napisami na pasku na boku nadwozia. Akropolis i Monte Carlo charakteryzowały się niebieskim pasem na nadwoziu, napisem Polski Fiat na masce oraz przedniej szybie, logotypem FSO na boku na czerwonym tle lub białym tle. Monte Carlo posiadało silnik 1600 o mocy 98KM i prędkością maksymalną osiągającą prędkość maksymalną 170km/h, a mocniejszy Akropolis 111KM z silnika 1800, osiągającym już 5km/h więcej od Monte Carlo. Obydwie wersję zaprzestano produkować w 1975, i wyprodukowano ok.800-900szt Monte Carlo i 50 Akropolisów.
Modele wyprodukowane przez Daffi są naprawdę dobrze zrobionymi modelami. Choć mają wycieraczki odlane wraz z szybą to jednak tak poza tym są to bardzo ładne auta. Który to Akropolis a który Monte Carlo? Tu to dowolnie te modele można nazwać, bo się różniły tylko napisami wersji z boku i tyłu oraz silnikami. U mnie żółty to Monte Carlo a czerwony Akropolis. Mają bardzo dobrze nałożone kalkomanie, które charakteryzują obie wersję. Bryła jest ładna i u jednego i drugiego. Lusterka choć też są odlane z karoserią też mają wmiare kształt, mają ładnie zrobione zderzaki, chromy pomalowane szarą farbą oraz napisy 52. Obydwa modele nie mają żadnych wad fabrycznych, Monte Carlo ma ładnie pomalowaną na czarny mat maskę. Obydwa także nie są zalane nadwoziem. Wnętrza i podwozia także są wykonane dobrze.Podsumowując bardzo polecam obydwa Fiaty i Monte Carlo i Akropolisa. Są ładnie zrobione, po dorobieniu brakujących kalkomanii modele będą już w pełni odzwierciedlać te dwie wersję. Polecam je fanom Fiatów 125p i aut PRL-u. Zapraszam serdecznie do obejrzenia podwójnej sesji!!!








Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 21 lipca 2018

GAZ M-21 Wołga 1/43 Auta PRL-u Złota Kolekcja-radziecka klasa średnia z czasów PRL-u

Opisywana Wołga była następcą GAZ-a M20 Pabiedy, która była fastbackiem, podczas gdy Wołga była już klasyczną limuzyną. Ale zacznijmy od początku-najpierw przez pierwszy rok pracę nad Wołgą prowadził Andriej Liphart lecz później został odsunięty a projekt przejął młody projektant. Zaakceptowano rozstaw osi z wcześniejszego modelu, za to stworzono samochód dłuższy i szerszy w stosunku do poprzednika. W 1953r projekt Wołgi był gotowy-trochę przypominał amerykańskie auta z tamtego okresu. Za to nie zyskała uznania władz. Dlatego została przekonstruowana i wreszcie została zaakceptowana do produkcji, najpierw pojawiła się wersja przejściowa M21G, a produkcja seryjna rozpoczęła się 1 Marca 1957r. Pierwsza seria charakteryzowała się dwoma żebrami o różnej długości, figurka jelenia na masce, zastępowana w słabszych wersjach kroplową ozdobą oraz gwiazdą znajdującą się na grillu. Obok sedana w gamie pojawiło się także kombi M22. W kwietniu 1962r pojawiła się druga opisywana właśnie seria Wołgi, zmodernizowana wersja charakteryzowała się nowym grillem z 37 pionowymi chromowanymi żebrami w ramce. Została usunięta figurka jelenia i chromowany pas wzdłuż nadwozia. Na bokach pojawiły się napisy Wołga, zrezygnowano także z kłów na zderzakach. Z tyłu uchwyt i lampa do podświetlenia tablicy dostały kształt mewy. Zmiany objęły także wnętrze-zastosowano wygodniejszą przednią kanapę oraz nowocześniejsze 
materiały. Zwiększono także moc silnika o 5KM, od podstawowej która po tej modernizacji uzyskiwała 75KM do eksportowej która osiągała nawet 85KM. Oprócz zwiększenia mocy auto otrzymało także nowe hydrauliczne amortyzatory. Produkcję trzeciej i ostatniej serii M-21 zakończono 15 lipca 1970r, a następcą została kanciastą Wołgą M-24. 
Model wydany przez Deagostini w kolekcji Złota Kolekcja Auta PRL-u. Mój model ma jedna wade źle podmalowana jest część przedniego pasa pomiędzy reflektorem a grillem, i ma także kilka niedociągnięć które w IST zostały poprawione, m.in. atrapa chłodnicy. Podoba mi się dwukolorowe nadwozie które choć wzorowane na replice która nijak ma się do kolorów drugiej serii Wołgi to jednak pasuje do charakteru tego modelu. Tylne lampy są całkowicie czerwone lecz to jest w każdym modeliku z tej serii. Bryła jest naprawdę ładnie zrobiona. Pojawiły się też chromy, namalowane szarą farbą lecz mi to nie za bardzo przeszkadza. Wnętrze jest ładnie wykonane. Bardzo podobaja mi się też klamki, które choć nie są oddzielnym elementem to jednak bardzo dobrze się prezentują. Z przodu mamy także figurke jelenia-tu aż tak szczegółowo nie jest zrobiona ale na ogół jest dobrze. Przechodząca przez środek maski chromowana listwa także sprawia świetne wrażenie. Na plus wychodzi też podstawka dzięki której można ładnie wyeksponować Wołgę. Modelik odwzorowuje dwubarwną wersję eksportową, podoba mi się, choć nie wiadomo czy rzeczywiście takie malowanie występowało na Wołdze tej serii.
      Podsumowując modelik jest bardzo warty polecenia i zakupu. Ma ładny lakier choć taki faktycznie nie występował, jest bardzo ładnie spasowany i mogę go polecić każdemu fanowi tego modelu oraz Radzieckiej motoryzacji, zapraszam serdecznie do obejrzenia galerii zdjęć!!!





Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 14 lipca 2018

FSO Syrena Sport 1/43 Wydanie Specjalne Kultowe Auta PRL-u-pierwszy polski prototyp coupe

Opisywana Syrena Sport jest jak narazie jedynym moim prototypem w kolekcji.
Idea prototypu Syreny Sport została zapoczątkowana przez głównego kierownika projektu-Cezarego Nawrota, została zaakceptowana przez władze. Pracę nad zbudowanym ręcznie prototypem rozpoczęto w 1957r. Był skonstruowany z tworzywa sztucznego, który w pierwszej Corvet'cie z 1953r wykorzystano ten materiał w masowo produkowanym modelu. Inspiracją dla Syreny Sport były Mercedes 190SL i Ferrari, co widać w sylwetce prototypu. Z boku pojawiło się charakterystyczne chromowane przetłoczenie, a drugim były zachodzące na boki przednie i tylne szyby. Kolor był charakterystyczny dla aut sportowych, czyli czerwień wraz z kontrastującym z nim czarnym dachem. Przód był jednym elementem, a linia maski była celowo tak niska, aby nie zmieścić w niej dwusuwa z Syreny 100. Prototyp posiadał przednie lampy, kierownicę, przekładnie kierowniczą, przednie zawieszenie i napęd z Syreny, a zegar na desce rozdzielczej pochodził z Warszawy. Poza tym resztę elementów wytworzono specjalnie dla prototypu jak tylne lampy. Z technicznej strony był to zkolei silnik bazujący na bloku silnika z Panharda Dyny Z, z cylindrami, głowicami i paroma innymi częściami z Junaka. Prace nad nim rozpoczęto w tym samym roku co pracę nad karoserią. Gotowe S-16 miało 700cm3 pojemności, 35KM mocy i pozwalał rozpędzić prototyp do 110km/h. Sport przeszedł testy drogowe, podczas których na torze FSO przeprojektowano padał gazu i dzięki temu osiągał prędkość maksymalną sugerowaną przez konstruktorów. Syrena Sport została oficjalnie odsłonięta 1 Maja 1960r, i szybko została uznana najpiękniejszym autem zza żelaznej kurtyny. Gdyby wszedł do produkcji Syrena Sport konkurowała by z Wartburgiem 313 Sport i Skodą Felicją z tamtego okresu oraz do szykownego coupe pewnie dołączył by roadster, lecz przepiękna Syrena nie weszła do produkcji seryjnej, i pod naciskiem władz została zniszczona. Jednak legenda przetrwała, w latach po 2009r powstały dwie repliki, jedna kolorystycznie identyczna jak oryginał druga polakierowana na pomarańczowo z czarnym dachem.
Modelik wydany przez Deagostini w jednym z kilku numerów specjalnych Kultowych Aut PRL-u prezentuje się znakomicie. Mój model posiada kilka małych wad-lekko ubrudzony dach, przybrudzenie na drzwiach, lekko wybrudzoną atrapę chłodnicy z przodu i lekki ubytek lakieru obok lampy z tyłu. Model posiada też oryginalne próbne tablice W 610 PR które dodają temu modelowi wyrazu. Bryła jest bardzo ładnie odwzorowana, model bardzo trzyma proporcje. Dach jest pomalowany w czarny matowy lakier który bardzo dobrze uzupełnia się z czerwienią na reszcie karoserii. Wszystkie elementy chromowane są pomalowane szarą farbą to w przypadku gazetówki pokroju Deagostini wogle nie razi, chromy są pomalowane dokładnie i wyglądają dobrze. Jest także ciekawy detal na karoserii-N na boku, sygnalizujący że jego twórcą był Cezary Nawrot. Kierunkowskazy z przodu też sprawiają bardzo dobre wrażenie. Oryginalne przetłoczenie pod chromami oddaje dobrze też walory pojazdu. Felgi są całe chromowane, ale bardzo dobrze wpisują się do charakteru modelu. Tylne lampy ala Merc 190SL są w całości wypełnione na czerwono lecz to normalny zabieg w gazetówce. Z boku wystaje wydech. Wnętrze prezentuje się także bardzo dobrze, na siedzeniach jest faktura materiału bardzo dobrze odwzorowana. Przedni wlot jest skończony chromem. Znaczki to są nadruki. Model choć ma swoje wady według mnie jest jednym z najlepszych aut z Kultowych Aut PRL-u i jest to prototyp który mnie ujął odrazu, szkoda że nie wszedł do produkcji seryjnej jednak model bardzo mi odpowiada i prezentuje się wręcz świetnie. Jak ktoś by chciał to też jest dobra baza na pierwszego polskiego roadstera. Jednak modelik w moim zbiorze pozostanie wierny oryginałowi bo bardzo lubię auta typu coupe i Syrena Sport jest jednym z najciekawszych. Podsumowując modelik jest świetny, ma dobre proporcje, odwzorowanie stoi na naprawdę dobrym poziomie, proporcje oryginału zostały zachowane. Modelik polecam tym którym tak samo jak mnie ta Syrena bardzo przypadła do gustu, fanom polskich prototypów i fanom Aut PRL-u, ten modelik może zacząć zbiorek Syren lub go rozpocząć jak u mnie. I ten piękny prototyp może być też bazą na świetnego roadstera do pary z Syreną Sport Coupe. Serdecznie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć tego pięknego modeliku polskiego prototypu coupe!!!!




Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 7 lipca 2018

Warszawa 223/224 1/43 Daffi/Bburago-Warszawa wczoraj i dziś     

Dziś zaprezentuje wam dwie Warszawy z mojej kolekcji, różniące się stanem i silnikami tak jak patrzeć na samochody 1:1.
Historia która w wpisie o Warszawie M-20 z Złotej Kolekcji się rozpoczyna tutaj się kończy. Więc następca modelu M-20 tzw.Garbuski, już bez garbatego nadwozia początkowo produkowanego z oznaczeniem 203/204, po protestach francuskiego Peugeota przemianowana na 223/224 była produkowana od 1964r. Były to już auta o bryle klasycznego sedana zamiast fastbacka, głównym projektantem nowych Warszaw był Cezary Nawrot. O ile pierwsze prototypy miały wygiętą tylną szybę w stylu Citroena Ami 6, o tyle produkcyjna wersja miała większą od poprzedniej, a także seryjna Warszawa 223/224 posiadała charakterystyczny szeroki tylny słupek. Auta od M-20 oprócz tyłu różniły się także poważnie zmodernizowanym przodem z mniejszą atrapą chłodnicy. Na ich bazie powstało kombi oraz druga po zbudowanej na bazie M-20-tki wersja pickup. Do napędu sedanów używano silników S-21 w wersji 223 i dolnozaworowego silnika M-20 w 224. Produkcję Warszawy w wersjach sedan, kombi i pickup oraz innych wersjach zakończono 30 Marca 1967r zostając zastąpione przez polskiego Fiata 125p.
Modelik Daffi odwzorowuje wersję 223, jest bardzo ładnie zrobiony, jedynie to co można mu zarzucić to że ma za małe okna oraz bomble na lakierze. A także że tylne lampy są tylko namalowane. Tak poza tym modelik naprawdę jest niezły, ma ładnie zrobione wnętrze i felgi, chromy także dobrze biegną. Tak modelik polecam, nie jest zły.Drugiego modeliku czyli białej Warszawy 224 z bburago nie będę oceniać bo choć ma tak samo jak Daffi za małe okna, została bardzo dobrze zwaloryzowana pigmemtami przez kolegę z fanpage'a Scale Cars Workshop. Wygląda ładnie, ta rdza została zrobiona naprawdę dobrze, plus są boczne drzwi w innym kolorze. Cieszę się bardzo że i taki inny niż wszystkie modelik trafił do mojego zbioru. Zapraszam serdecznie do obejrzenia nowej galerii zdjęć!!! Z fotkami w kolorze oraz czarno białymi.





Posted by Hubert Lubnicki


Nissan Skyline 2000 Turbo GT-ES 1/43 DISM-Chwilowa zmiana warty w gamie Skyline'a

Tym razem mam przyjemność przedstawić wam jeden z najciekawszych modeli z mojej kolekcji. Nissana Skyline'a piątej generacji stworzon...