sobota, 29 września 2018

Nissan 350Z 1/43 J-Collection-współczesny odpowiednik legendarnego Datsuna 240Z

Jest to modelik od którego rozpoczęła się moja fascynacja także autami japońskimi, co prawda 350Z podobało mi się wcześniej lecz nie planowałem jego w zbiorze. Zaskoczył mnie wujek oferując go w prezencie, za co bardzo mu dziękuję! Jednocześnie jest to też pierwsze japońskie auto w mojej kolekcji a aktualnie ten temat się rozrasta. Więc zapraszam do następnej części wpisu.
Nissan 350Z, czyli piąte wcielenie aut z legendarnej serii Z zapoczątkowanej przez Datsuna 240Z i jego następców 260Z i 280Z, ich następca został już Nissan 300ZX, a ponim nastąpił czteroletni brak Nissana z serii Z w gamie. Nowy Nissan z serii Z w gamie, ale bezkrólewoie skończyło się w 2002r, kiedy pojawił się agresywny, szybki i tani Nissan 350Z(w Europie wszedł do sprzedaży w Październiku 2003).
Nissan 350Z charakteryzował się długą maską, dużym rozstawem kół z krótkimi zwisami nadwozia oraz mocno scietym tyłem nadwozia (350Z-tka była autem dwuosobowym). Podłużne światła ładnie wkomponywaly się w oryginalną linie nadwozia, szyby nie posiadały żadnych ramek i podczas wypadku same dociskały się do krawędzi. Z tyłu oczywiście znalazł się mały spojiler dociskajacy nadwozie przy wyższych prędkościach do ziemii. Wnętrze z kolei charakteryzuje się zestawem zegarów zintegrowanych z kierownica. Elegancji wnętrza dodawały ozdobniki lakierowane w kolorze srebrnym. Z kolei na półce oddzielajacej kabinę od przestrzeni bagażowej wygrawerowano duza, chromowana literę Z. Zkolei przód jest agresywny i nawet trochę przypominający większego brata GT-Ra. Silnikiem napedzajacym 350Z-tke był silnik 3,5 V6 o mocy 280KM o momencie obrotowym 363NM, a przyspieszenie 0-100km/h wynosi 5,9s razem z ograniczona elektronicznie prędkością maksymalna 250km/h. W czerwcu 2003 do sprzedaży weszła odmiana roadster w USA(w Europie 2005r), przy okazji roadster był cięższy od coupe o 20kg.W 2005r minęło 35 lat od rynkowej premiery Datsuna 240Z, pierwszego modelu z serii Z. Z tej okazji przygotowano limitowanego Nissana 350Z o wzmocnionym silniku V6 o mocy 300KM, a nie 280.Kolejna limitowana odmiana 350Z-tki powstała 13 stycznia 2005r i otrzymała nazwę Nissan 350Z Gran Turizmo 4(176 sztuk), charakteryzowala się mocniejszym silnikiem o mocy 300KM, żółtym lakierem oraz prezentem od firmy Sony w bagażniku konsola PlayStation 2 z gra GT4.
 Wersja torowa zaprezentowana została także w 2005r tylko w Goodwood o nazwie 350Z S-tune GT, który został wydłużony przez pakiet spojilerów i zderzaków. W 2005r przeszedł także lekka modernizację, lekko zmieniono wygląd oraz polepszono aerodynamike. Kierunkowskazy przednie i tylne zostały wykonane w technologii LED. W 2007r Nissan 350Z przeszedł face lifting, dostał nowy przedni zderzak, wygladzone przetloczenia blachy na masce, a wersja roadster w opcji dostała szary składany dach. Po fl-u silnik 350Z-tki osiągał moc 313KM. W 2007r także w Nowym Jorku powstał Nissan 350Z Nismo, który charakteryzował się przednim zderzakiem z spojilerem z karbonu, większymi wlotami powietrza, po bokach pojawiły się listwy progowe, a z tyłu dyfuzor i dwie okrągłe końcówki wydechu. Moc tej wersji wynosiła 306KM, był oferowany tylko z 6-biegowa manualna skrzynia biegów. Następca Nissana 350Z został Nissan 370Z, który jest od poprzednika krótszy a co za tym idzie mniejszy trafił do produkcji seryjnej w 2009r i jest oferowany do dzisiaj także w wersji Nismo.
Model wyprodukowany przez JCollection jako model gablotowy jest świetnie wykonany. Modelik jest świetnie odwzorowany i prezentuje odmianę z lat 2002-05 Na plus wychodzą fotele które przypominają rzeczywista skórę i prezentuja się znakomicie, także bardzo podoba mi się wypełnienie bocznych lusterek, które nie są malowane szarym lakierem lecz są wykonane z przezroczystego plastiku. Trzecia rzeczą jest wykonanie całego kokpitu, kierownica z logo Z z chromowanymi wstawkami, drążek zmiany biegów także został pomalowany jakby miał wygladac na skórę, a kokpit razem z kierownica daje takie samo wrażenie jakby to było realne auto w skali 1:1. Samochód jest pięknie odwzorowany w środku są także imitacje zegarów, dokładnie odwzorowany tunel środkowy itd... A co do nadwozia też jest odwzorowane w każdym szczególe nawet logo Nissana nie jest namalowane i nadwyraz wypukłe. W modelu Nissana 350Z jest także to co opisywałem w historii pomiędzy kabina a bagaznikiem jest wygrawerowana duża, chromowana litera Z na półce bagażnika. Z boku nadwozia także znajduje się logo Z. O cenie nie mam co mówić model dostałem od wujka za co bardzo mu dziękuję, a oferty tego modelu się da znaleźć jedynie na ebayu, z tego co wiem mój model to edycja dealerska. Na plus wychodzi także podstawka z wygrawerowanym logo Nissana. Podsumowując Nissan 350Z z J-Collection jest naprawdę ładnie odwzorowanym a zarazem pięknym modelikiem. Robi wrażenie. Ładnie wykonane jasne wnętrze, bardzo dobrze odwzorowana karoseria, bryła czy pomalowany układ wydechowy bardzo ładnie się prezentuje. Jest jednym z kilku japońskich modeli w mojej kolekcji która ciągle się rozrasta. Modelik polecam każdemu fanowi 350Z w tym takim jak ja, i fanom sportowych coupe, wkońcu to współczesny odpowiednik legendarnego Datsuna 240Z. 






Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 22 września 2018

Fiat 125p Kombi 1/43 Kultowe Auta PRL-u Deagostini-kombi na polskie potrzeby

Modelik w mojej kolekcji pojawił się wraz z prezentowaną wcześniej Zastavą 1100.
Historia Fiata 125p rozpoczyna się 22 grudnia 1965r za sprawą podpisania umowy licencyjnej na ten właśnie model. Polski Fiat 125p posiadał nowoczesne nadwozie włoskiego Fiata 125 wraz z podzespołami od modeli 1300/1500. Dzięki temu nasz Polski Fiat nie konkurował z włoskim odpowiednikiem i doskonale nadawał się na eksport. Pierwszy wyprodukowany seryjnie Fiat 125p 1300 wyjechał z fabryki 28 listopada 1968r. W 1969r wprowadzono nowy silnik o mocy 70KM, a w 1971 wprowadzono nowocześniejszy system zmiany biegów (z tunelu zostało przeniesione pomiędzy fotele).Kombi dołączyło do gamy w 1972r, zastępując tym samym Warszawę 223/224K.W porównaniu do sedana nadwozie wydłużono o 80 mm a co za tym idzie aby przystosować auto do przewożenia większych ładunków wzmocniono konstrukcje tylnej osi. Co wiadome mocno zmodernizowano także tył. Od boku widać trzecie okno, które jest tej samej wielkości co dwa pozostałe co jest jedną z cech kombi z tego okresu. Kombi cechowało się ladownością 450kg, co skutkowało zwiększeniem masy o 65kg oraz gorszym o 2s przyspieszeniem do 100km/h. Kombi przechodziło te same modernizacje co sedan. A w 1983r doczekało się nowej nazwy FSO 125p z racji tego że wygasła licencja. Kombi użytkowano także w milicji czy w pogotowiu jako sanitarki. Produkcję wersji kombi zakończono równocześnie z sedanem w 1991r, a jego poziom produkcji nigdy nie przekroczył 20%.
Modelik wydany w 28 numerze kolekcji Deagostini Kultowe Auta PRL-u prezentuje się naprawdę dobrze, choć ma jedną wadę merytoryczną znaną z innych Fiatów 125p z tej serii, a mianowicie garb na masce. Poza tym mój egzemplarz nie ma także lusterka, ale to w najbliższym czasie spróbuję tą wadę naprawić. Z przodu widzimy bardzo ładnie odwzorowany grill z logo Polskiego Fiata, chromy zostały ładnie nałożone. Zderzak jest cały w chromie, zkolei z boku znalazły się pomalowane na szaro klamki, choć nie są osobnym elementem lakier został dobrze nałożony. Proporcjonalnie modelik też trzyma skalę. Tym samym przechodzimy do tyłu, gdzie pojawiły się całe czerwone lampy które są otoczone szarą obwódką. Wygląda to naprawdę dobrze. Tabice rejestracyjne zostały dobrze wytłoczone i nie mam się jak do nich przyczepić. Jednocześnie modelik nie jest zalany farbą, a wywnioskowałem to z idealnie widocznych przetłoczeń. Podsumowując modelik Fiata 125p kombi z kolekcji Deagostini Kultowe Auta PRL-u jest naprawdę godny polecenia, choć ma tą wadę merytoryczną to jednak jedyny modelik Fiata 125p kombi wraz z gablotkowym IST i identycznym modelikiem z Złotej Kolekcji który jest dostępny na rynku. I naprawdę nie jest zły. Modelik polecam fanom tego auta oraz motoryzacji PRL-u. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć tego modeliku!




Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 15 września 2018

FSO Polonez MR89 1/43 Kultowe Auta PRL-u Deagostini- Przejściówka

Dziś na blogu o modeliku modelu pośredniego pomiędzy MR87 a Caro MR91. Będący zmodernizowaną wersją tego pierwszego. To jest kolejny modelik, który da się zdobyć za ok.10-12zł, mój egzemplarz także tyle kosztował.
Historia Poloneza rozpoczyna się 17 września 1974r. Od podpisania umowy pomiędzy Centro Stile Fiat a polskim FSO. W 1975r powstał pierwszy prototyp nazwany 125PN z silnikiem od Fiata 125p. Przez polską stronę projekt został zaakceptowany i 2 maja 1978r rozpoczęto produkcję seryjną. W 1980r pojawiła się wersja X z silnikiem o mocy 81,5KM. W 1986r Polonez przeszedł modernizację-z przodu pojawił się tzw.nosek oraz dodatkowe szyby w części bagażowej. A w 1987r plastikowy spojiler zastąpiono metalowym przetłoczeniem. Polonez opatrzony symbolem MR89 został zaprezentowany na Międzynarodowych Targach Poznańskich w kwietniu 1988r. W tym modelu zmieniła się najbardziej tylna część nadwozia. Polonez z 1989r otrzymał m.in. nowe tylne lampy (które później otrzymał model Caro), całkowicie nową tylną klapę (dzięki niej próg załadunku zmniejszył się z 95 do 66 cm), a także zmieniono kształt i położenie tylnej wycieraczki. Kierunkowskazy boczne zostały umieszczone bliżej drzwi kierowcy oraz poziomo. We wnętrzu z kolei umożliwiono montaż głośników i unowocześniono schowki w drzwiach. A także zastosowano nowe materiały do obić siedzeń i boczków drzwiowych. Polonez MR89 potocznie zwany przejściówką pojawił się w sprzedaży w drugiej połowie 1989r z powodu kryzysu finansowego.W niewielkich seriach od roku 1990 oferowano Poloneza także z silnikiem SOHC o poj.1993cm3 i mocy 105KM z magazynu Forda. Był to największy silnik jaki znajdował się wtedy w ofercie. Następcą zostało Caro
MR91.
Model wydany przez Dea prezentuje się bardzo dobrze. Zauważyłem u niego tylko jedną wadę: niedostatek farby na listwie bocznej. Oraz tylne lampy które wogle nie są pomalowane, całe czerwone choć model kupiłem za niewiele bo za jedyne 10zł więc mnie to nie razi, ale trochę na minus. Plusy: bardzo ładnie odwzorowana bryła nadwozia, przód, tył, wnętrze oraz dodanie przez producenta haka holowniczego. Lakier jest położony równo, nie posiada zacieków i wogle także nie ma jego nadmiaru. Modelik i tak nie ma większości wad modeli z tej wadliwej partii. Podoba mi się także hak, do którego można doczepić, na przykład Niewiadówke z numerów specjalnych. Podsumowując model jest bardzo warty polecenia jak ktoś chce uzupełnić swoją kolekcję o tą odmianę Poloneza. Ogólnie jak za 10zł jest super wykonany i nie ma aż takich dużych wad. Model polecam fanom Aut PRL-u, Polonezów oraz polskich samochodów...!!!





Posted by Hubert Lubnicki

sobota, 8 września 2018

Ford Mustang Shelby GT350 1/43 Supercars-Najszybsza wersja Mustanga stworzona przez Shelby'ego

Historia rozpoczyna się 17 kwietnia 1964r, kiedy wyprodukowano ponad 100 000 Mustangów w ciągu pierwszych czterech miesięcy od wprowadzenia modelu na rynek. W sierpniu tego roku marketing Forda poczuł że sprzedaż Mustanga może nagle spadnąć. Na pomoc miał przyjść Shelby-teksańczyk, który wyczarowywał cuda z silników Forda w projekcie Cobra. Pomyślano wtedy, aby Shelby ścigał się Mustangami, rozszerzał swoją publiczność oraz sprzedał część publiczności do dealerów Forda, gdzie obok regularnych Mustangow będzie można także zakupić model sygnowany jego nazwiskiem. Pierwsza rozmowa z Shelby'm odbyła się w Sports Club of America. Klasa B była idealna do wielkości i mocy Mustangów, chociaż regulamin przewidywał starty w wyścigach tylko modelom dwuosobowym. Aby można było startować w wyścigach wyrzucono tylne siedzenia. Shelby musiał dokonać wyboru-czy zmodyfikować hamulce czy zawieszenie. Wybrał zawieszenie ponieważ w wersjach torowych zawieszenie musiałobybyć na tyle twarde aby sprostać wysokiej mocy silników dostarczonych od Shelby'ego. Wreszcie SCCA zażądał wyprodukowania co najmniej 100 egzemplarzy wersji produkcyjnej każdego z wprowadzonych modeli wyścigowych, co było potrzebne aby spełnić wymagania homologacyjne. Fordy Mustangi Shelby GT 350 zaczynały powstawać na regularnych taśmach produkcyjnych jako białe fastbacki z czarnym wnetrzem, bez okapów, tylnych siedzeń,kraty,układu wydechowego i emblematów. Produkty od Forda to: zamienne klosze Borg Warner, mechanizm roznicowy Detroit Laker, 11-calowe hamulce tarczowe z przodu i bębnowe z Station Wagona z tyłu oraz specjalny wkład usztywniajacy maskę. Do ośrodka w Los Angeles Shelby of America przyjechał jako 289-calowy model z silnikiem o mocy 271KM V8s, a Shelby wykonał gipsowo-aluminiowa mise olejowa i zawory, tłumiki Glass-pack, a 715-cfm Holly poszycie aluminiowe Cobra wraz z otwartym elementem odpowiadającym head-scoop z włókna szklanego. Tak zmodyfikowany Mustang osiągał moc 306KM przy 6000 obr/min,0-60 km/h w 6,8s i osiągał predkosc maksymalną 135km/h. Jeżeli chodzi o podwozie to Shelby zastosowal bary trakcyjne, większe antirobals oraz specjalne opony Goodyear z niebieską kropką na 15-calowych stalowych lub aluminiowych obręczach kół.
Powstały 562 egzemplarze pierwszego Mustanga Shelby GT 350 w roku 1965, w tym 37 egzemplarzy modelu GT 350R, czyli jego rajdowego odpowiednika. Jeżeli chodzi o załogi GT 350R to właśnie ten model wygrał w Green Walley i Texasie. Shelby było jeszcze produkowane w latach 1966-67 oraz powstała krótka seria kabrioletow, która jednak nie odniosła sukcesu. Shelby wygrał SCCA choć był bliższy modelowi seryjnemu niż Camaro,Firebirdy,Baracudy i Challengery. Ostatni Mustang z logo Shelby został wyprodukowany w 1969r kiedy współpraca się zakończyła, ale kilka lat później Shelby opracował także Forda GT40, który wygrywał z Ferrari, a wcześniej Shelby Cobre która była sportowym roadsterem, a Shelby GT 350 wyznaczył drogę dla Bossa 302 i Macha 1. Następcą tego Mustanga Shelby została dopiero V generacja oznaczona jako Shelby o mocy 319KM, a w dzisiejszych czasach model skonstruowany na bazie VI generacji o mocy 500 KM oraz jego odmiana na 50-lecie Shelby Supersnake o mocy 750KM. Na bazie pierwszej generacji powstało także GT 500, na taką odmianę w VI musimy jeszcze poczekać... do 2020r.
Modelik wydany przez Deagostini Russia w kolekcji Supercars prezentuje się naprawdę dobrze. Kosztował mnie tyle ile Welly w tej samej skali czyli 10zł. Co jest dobrą ofertą jak za taką gazetówke. Wadą troszeczkę są namalowane wycieraczki, ale za 10zł nie można mieć wszystkiego. Mi to aż tak nie przeszkadza. Poza tym tylne koła się nie kręcą. Pasy na nadwoziu są bardzo ładnie zrobione i wraz z białym nadwoziem gwarantują bardzo ładny wygląd. Cieszą natomiast odlane oddzielnie klamki. Bardzo podobają mi się też ładnie zrobione tylne lampy, poza tym ma także bardzo dobrze odwzorowaną bryłę, i czarne wnętrze. W felgach znajdują się tarcze hamulcowe, a same felgi sprawiają bardzo dobre wrażenie. Wloty boczne zostały pomalowane czarną farbą, co też dobrze wygląda. Z tyłu możemy uświadczyć logo Mustanga oraz napis "350 GT". Lakier jest nałożony bardzo dobrze nie zalewa detali czy linii nadwozia. Na masce znalazł się bardzo dobrze odwzorowany wlot, czarny w środku a na bokach naciski do otwierania maski. Podsumowując modelik Mustanga Shelby GT350 jest warty polecenia i napewno nie będzie to ostatni model z tej serii w mojej kolekcji, za jakiś czas pojawi się drugi. Ładnie odwzorowane nadwozie i wnętrze czy dobra cena to największe atuty tego modeliku. Jest to też jeden z kilku najładniejszych modeli z tej serii. Modelik polecam fanom Mustanga takim jak ja i amerykańskiej motoryzacji. I już na sam koniec pragnę serdecznie podziękować Krystianowi z facebookowego bloga American Cars Polska za znalezienie bardzo dobrego żródła wiedzy na którym mogłem się oprzeć przy pisaniu historii o tym Shelbym! Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć  





Posted by Hubert Lubnicki

Delorean DMC-12¬ Wehikuł Przyszłości według Johna Deloreana

     Już dawno mnie tutaj nie było-codzienne obowiązki, brak weny, jednak wreszcie wracam z nowym wpisem, więc zaczynam modelikiem który ...