sobota, 22 grudnia 2018

Nissan Skyline 2000 Turbo GT-ES 1/43 DISM-Chwilowa zmiana warty w gamie Skyline'a

Tym razem mam przyjemność przedstawić wam jeden z najciekawszych modeli z mojej kolekcji. Nissana Skyline'a piątej generacji stworzonego przez markę DISM. Modelik zdobyłem na jednej z moich ostatnich Giełd Modeli.
Nie warto też z tej okazji nie wspomnieć, że sam blog przeszedł gruntowną przemianę. Efektem tego jest zupełnie nowy wygląd mam nadzieję przyjemniejszy dla oka, oraz tło które po lekkich obróbkach Piotra z bloga Kolekcja 1/43 (za co mu dziękuję!) wygląda o wiele lepiej niż na początku. Pojawiła się także opcja tłumaczenia bloga na różne języki oraz polecane i popularne posty. 
Ta wersja w gamie Skyline C11 jest szczególna. Obok czterodrzwiowego sedana i praktycznego kombi powstawało także kanciaste coupe, podstawowe wersje wyposażono w silniki 1.6 i 1.8 TI odpowiednio o mocy 95 i 115 KM, opisywana piąta odsłona weszła na rynek japoński w sierpniu 1977r. Trzy lata później, powstał także topowy model, który na chwilę zrzucił z sceny legendarnego GT-Ra, powodem tego też był kryzys paliwowy. Nowy model zamiast oznacznia GT-R otrzymał GT-ES. Auto charakteryzowało się zwartą, kanciastą i dynamiczną sylwetką, podkreśloną pasem w kontrastującym kolorze w stosunku do nadwozia. Lusterka znajdowały się na masce, wymuszone zostały przez przepisy. Zkolei znak rozpoznawczy serii Skyline i późniejszych GT-Rów pozostał-cztery okrągłe tylne lampy. Jednocześnie przetłoczenie z boku dodały autu uroku. Ta generacja Skyline'a była też pierwszą w której zastosowano prostokątne przednie lampy. Wersja GT-ES była jednocześnie pierwszym turbodoładowanym japońskim samochodem i tym samym pierwszy z serii Skyline. Topowa wersja był oferowana z silnikiem 2.0 LT o mocy 145KM, turbodoładowany silnik był odzewem na nowe normy spalin. Na zagraniczne rynki Skyline'a sprzedawano jako Datsun 240K/280K i 240C/280C. Z czasem dokładnie w 1987r seria C11 ustąpiła miejsce serii R30. I wraz z tym wydarzeniem dawna nazwa GT-R znów wróciła na rynek, a GT-ES odszedł w niepamięć. Z czasem człon GT-R stawało się coraz bardziej niezależne od serii GT-R, aż w 2008r zaprezentowano Nissana GT-R R35, pierwsze auto z tej serii bez członu Skyline, a nazwa Skyline przetrwała tylko w Japonii jako japońska wersja Infiniti Q50.
 
Modelik wykonany przez DISM prezentuje się rewelacyjnie. Jedyną wadą mojego egzemplarza jest przybrudzenie dachu i chropowaty nalot na bagażniku. Wad merytorycznych modelik nie posiada. Wykonanie cieszy, auto jest dopracowane w szczegółach. Białe nadwozie z czarnymi pasami bardzo dobrze pasuje do charakteru Skyline'a. Jedyne co ma uproszczone to przednie kierunkowskazy pomalowane żółtą farbą. Modelik posiada także cechę, która najczęściej jest widywana w AutoArtach w tej skali-czyli skrętna przednią oś, dzięki czemu można lepiej zaprezentować modelik na półce lub gablocie. Modelik posiada także wiele ładnie odwzorowanych napisów na nadwoziu typu "2000 GT TURBO" czy też ładnie wystylizowany znaczek "Skyline GT". Posiada także bardzo ładnie namalowane uszczelki. Skyline z DISM wyróżnia się także jeszcze jedną funkcją-można włączyć przednie i tylne lampy, co wygląda efektownie (pokazane w galerii). Czteroosobowe wnętrze jest bardzo ładnie odwzorowana-ładnie wykonana deska rożdzielcza ze wszystkimi wskaźnikami, białe fotele z nadrukiem, i bardzo ładnie odwzorowany tunel środkowy. Jako oddzielny element zastosowano tu klapke wlewu paliwa i klamki, co jeszcze bardziej polepsza prezencję modelika. Modelik nie jest zalany farbą wszystkie przetłoczenia są idealnie widoczne. Z przodu pojawił się fototrafiony znaczek, a chromy są pokryte szarą farbą. Przechodząc do tyłu można zauważyć że wszystkie emblematy są idealnie odwzorowane. Felgi także są na plus-są ładnie odwzorowane i posiadają czerwony znaczek. W podwoziu zastosowano pomalowany na szaro układ wydechowy. 
Podsumowując modelik jest świetny i warty zakupu. Zachwyca odwzorowaniem, ciekawostkami w tej skali oraz ogólnym wrażeniem, w tym przypadku biały kolor procentuje. I prezentuje też najciekawszą odmianę kanciastego Skyline'a, która zatraciła w stosunku do poprzednika wersje GT-R oferując w chwilowej zmianie warty wersją GT-ES. W mojej kolekcji jest to jak narazie jedyny modelik z DISM, ale napewno nie ostatni. Modelik polecam fanom tego modelu, japońskiej motoryzacji oraz tym którym ten model bardzo przypadł do gustu jak mnie.




Oraz ostatnie ujęcia z zapalonym lampami!


         
I na koniec z racji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga Wesołych, miłych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny! A także życzę dużo prezentów pod choinką! A jeśli pojawi się w nich modelik w skali 1:43 to zapraszam do pochwalenia się nim na grupie Modele w skali 1:43 którą prowadzę! 
Pozdrawiam wszystkich czytelników i Wesołych Świąt

Posted by Hubert Lubnicki

niedziela, 9 grudnia 2018

Audi TT III Roadster 1/43 I-scale-nowe wcielenie najmniejszego roadstera Audi

Pogoda podczas pisania tego wpisu aż nastraja, aby przedstawić wam jeden z kilku moich cabrioletów/roadsterów (różni się jeden od drugiego tym że cabrio jest cztero- a roadster dwuosobowe) z mojej kolekcji. Jest to też mała zapowiedź jednego z przyszłych wpisów o jego większym bracie czyli R8 który na pewno kiedyś u mnie zagości. Jest to też drugie przedstawione tutaj Audi po pierwszym wpisie o Audi RS6 C6 Avant. A akurat jeśli chodzi o tą markę lubię bardzo i te starsze i te najnowsze modele Audi więc to na pewno nie ostatni wpis o tej marce na łamach mojego bloga.
Historia serii TT rozpoczyna się w roku 1998, gdy zaprojektowano zaprojektowane przez Petera Shreyera coupe na bazie modelu A3. W 2003r do gamy dołączył roadster. Auto od tamtego czasu wręcz zyskiwało fanów i jego bryła jest niezmienna aż do dziś, ani się prawie nie starzeje. Opisywana trzecia generacja TT zadebiutowała na Geneva Moto Show 2014 jako coupe, tego samego roku zaprezentowano w Paryżu wersję Roadster oraz usportowione TTS o mocy 310KM. Dach w szykownym roadsterze otwiera się i zamyka w 10s. Całkowicie nowe wnętrze otrzymało Virtual Cocpit na który składa się ekran o przekątnej 12,3 cala zastepujący zegary.
Spore zmiany objęły też przód-nowe Led-y o kształcie inspirowanym występującym w Le Mans R18 E-tron, nowa większa, bardziej kanciasta wersja grilla Single Frame. Logo pojawiło się nad grillem co nawiązuje do większego R8. Tył to zkolei nowy dyfuzor nawiązujący do I generacji, nowe agresywniejsze lampy połączone linią łączącą je. Nad nim pojawił się wyraźny spojiler. Roadster tak samo jak i coupe, ma niezmienną linie nadwozia, uzupełniona bardziej wyrażnymi przetłoczeniami, linia nadwozia pozostała obła. Pozostał też detal z pierwszej generacji modelu-szara klapka wlewu paliwa z napisem TT. Z tyłu pojawiły się także połączone lampy. Czyli auto z jednej strony zachowało cechy pierwszej generacji, a z drugiej jest dużo agresywniejsze i w detalach nawiązuje do R8. Topowa 400-konna wersja TT odmiana RS zadebiutowała w 2016r. Produkcja tej wersji TT trwa do dziś. A w sierpniu 2018 pokazano pierwsze zdjęcia TT po face lifcie.
Model, który został wykonany przez I-scale dla serii Audi Collection (wersje dealerskie) prezentuje się świetnie. Żółty lakier charakterystyczny dla TT kultywuje tylko to wrażenie. Jednak modelik ma parę wad-niedokładnie pomalowany na czarno dokładka przedniej szyby, lekkie niedokładności w niektórych miejscach żółtym lakierem i jeden z reflektorów lekko zapaćkany klejem. Poza tym model bardzo mi przypadł do gustu. Bryła jest odwzorowana wręcz idealnie tak jak i przetłoczenia. Loga Audi są fototrafione zkolei reszta oznaczeń jest namalowana. Wnętrze choć jest czarne ma wiele detali obok kierownicy są wloty klimatyzacji, ładnie wykończone fotele. Grill posiada chromowaną obwódke która jest ładnie odwzorowana. To samo mogę powiedzieć o felgach które są dokładnie zrobione jak to z I-scale bywa. Jednym A ciekawych detali jest właśnie klapka wlewu paliwa która jest szara i posiada ładnie wytłoczone logo TT. Z przodu jak i z tyłu są też wyraźnie zaznaczone zaślepki. Wykończenie lamp też jest bardzo dobre, poza jedną lampa nie mam się do czego przyczepić. Nawet zderzaki są ładnie wykończone. Nie ukrywając według mnie ta generacja TT jak i pierwsza bardzo przypadła mi do gustu i bardzo podoba mi się zwłaszcza że jego design się wyostrzył. Modelik przyjechał do mnie w oryginalnym pudełku nawet z ochronną folią. Podsumowując modelik jest wykonany bardzo dobrze i choć na swoje wady to jednak większość nie jest widoczna na pierwszy rzut oka i nie razi jakoś, jest bogaty w detale, ładnie wykonany, ma świetny lakier i udało się go zdobyć w rozsądnej cenie. I powtórzę jest to według mnie jedna z najładniejszych TT-ek w historii i polecam modelik fanom cabrioletów i TT-ek.







Posted by Hubert Lubnicki

Nissan Skyline 2000 Turbo GT-ES 1/43 DISM-Chwilowa zmiana warty w gamie Skyline'a

Tym razem mam przyjemność przedstawić wam jeden z najciekawszych modeli z mojej kolekcji. Nissana Skyline'a piątej generacji stworzon...