sobota, 25 maja 2019

Delorean DMC-12¬ Wehikuł Przyszłości według Johna Deloreana

     Już dawno mnie tutaj nie było-codzienne obowiązki, brak weny, jednak wreszcie wracam z nowym wpisem, więc zaczynam modelikiem który jest u mnie już od roku. Jak każdy modelik w mojej kolekcji jest niezmiernie ważny i nie pojawił się z przypadku. Tytuł jest umowny i odnosi się do roli w filmie i twórcy auta. Oto Dealorean DMC-12 produkcji Vitesse... 
-Jeśli moje przypuszczenia są trafne, jeśli przekroczy 140km/h będzie się działo-powiedział Emmett Brown
Po chwili zapina psa Einsteina i zamyka drzwi, następnie zdalnie nakierowuje go na siebie, auto się rozpędza i znika...
-Ha, a nie mówiłem-punktualnie o 1:20 dokonało się pierwsze przeniesienie w czasie
-Momencik, twierdzi pan że zrobił pan z Deloreana wehikuł czasu?-spytał się Marty
-Jak budować wehikuł czasu to z klasą! Zresztą dzięki konstrukcji z nierdzewnej stali... Uwaga!... Wtem z przeszłości nadjeżdża zimna jak lód DMC-12-tka z wcześniej wymienionym psem. Jemu nic nie jest a zegarek Einsteina późni się o dokładnie 1 minute!   
Wprowadzenie do dalszej recenzji mojego modeliku to nic innego jak dialog z pierwszej części trylogii "Powrotu do Przyszłości" gdy pierwszy raz pod galerią handlową przeniesiono w czasie psa Einsteina o 1 minutę wehikułem o napędzie elektrycznym z kondensatorem napędzanym plutonem. Żeby wprowadzić klimat drugie zdjęcia to właśnie scena rozpędzania się kultowego wehikułu czasu.Jest to też jedna z moich ulubionych serii filmowych i pierwsza w której ujrzałem Deloreana oraz od obejrzenia tych filmów zaczął mi się ogromnie podobać.  
        
   Delorean swoją sławę zawdzięcza właśnie dzięki głównej roli w trylogii. John Delorean, pracownik General Motors, który prowadził pracę między innymi nad Pontiaciem Firebirdem dostał propozycje zostania szefem na wysokim stanowisku. Lecz ją odrzucił i zaczął pracę nad swoim wymarzonym autem typu sport coupe. Pierwsze szkice i nadwozie Deloreana zaprojektował legendarny Giorgetto Giugiaro, który wykorzystał swój starszy projekt nadwozia dla Porsche 928, które Porsche odrzuciło, podobnie było z Peugeotem 406 coupe którego linie w rzeczywistości pochodziły od odrzuconego przez Ferrari projektu Pininfariny. W 1979r został zaprezentowany prototyp DMC-12 o nazwie DSV. Był to pierwszy krok ku powstaniu seryjnego DMC-12. Ten w produkcji pojawił się w 1981, charakteryzował się kształtem klina,który był widywany w tamtych czasach na Lotusie Espricie czy Lamborghini Countach i Diablo. Oprócz niego pojawiły się drzwi w formie "skrzydeł mewy" znanych z Mercedesa 300SL. Delorean jak na swoje lata wyglądał nowocześnie i elegancko, linia klina połączona z karoserią z nierdzewnej nielakierowanej stali robi wrażenie do dziś. Z przodu pojawił się prosty pas złożony z grilla z poziomymi lamerkami i podwójnymi kwadratowymi lampami, z tyłu poza wyłupiastą linią tyłu pojawiły się światła o strukturze plastra miodu oraz nazwa marki z jednej strony zderzaka. Jednostka napędowa która napędzała coupe pochodziła z aliansu Peugeot-Citroen-Volvo, czyli umieszczona centralnie jednostka V6 o mocy 130KM. Ciekawostką może być to że na początku się nie mieścił do nadwozia Deloreana, tu z pomocą przyszedł Colin Chapmann który wykorzystał ramę Lotusa Esprita aby silnik się zmieścił. Pierwszym rokiem produkcji był 1981, wtedy zaczęto produkować DMC-12-tki w Irlandii Północnej i wysyłać do USA. Popyt był większy niż zakładano, więc z czasem zwiększono produkcję, lecz wraz z zwiększeniem produkcji spadła jakość oferowanych aut co poskutkowało spadkiem sprzedaży i wstrzymaniem produkcji w lutym 1982r. Nawet próbowano urozmaicić ofertę zmieniając wnętrze i felgi lecz to w niczym nie pomogło. Do tego doszedł jeszcze kryzys paliwowy w tamtym okresie i wzrost wartości funta co ostatecznie wybiło Deloreana z rynku. Rok później w 1983 zakończono jego produkcję-z wynikiem 8583 szt. Przypomniał mi się tym samym cytat z "Gwiazd Czterech Kółek" gdy Patryk Mikiciuk jadąc DMC-12 powiedział "Niech to filmowe marzenie pozostanie marzeniem" ponieważ Delorean często się psuł, i komfort jazdy nie był taki jaki oczekiwał. Ja nadal o takim marze choć silnik pochodzi z Francji, trochę części z Anglii to Delorean umie przyciągnąć właśnie tą linią nadwozia.
Wyrób marki Vitesse jest według mnie bardzo dobry, przedstawia cywilnego Deloreana a nie filmowego, czyli nie ani kondensatora ani kabli pociągniętych na zewnątrz ani tym bardziej kół jak z pociągu czy ustawionych poprzecznie ale i tak ma ducha filmowego DMC-12, w końcu to ten sam Delorean tylko bez filmowych dodatków. I to mi się w nim bardzo podoba, dlatego wybrałem cywilnego i jest to i będzie przez to jedynym modelik DMC-12 w mojej kolekcji, zresztą w 100% mnie satysfakcjonuje a to najważniejsze przez to nie muszę mieć w kolekcji wiernych kopii aut filmowych jak nawet i cywil ma ten klimat. Linia boczna jest odwzorowana bardzo dobrze, mamy ładnie zaakcentowane linie podziału karoserii, naklejony i ładnie odwzorowany zamek, a otwierane drzwi dodają realizmu i jednocześnie przez to modelik ma swój klimat. Jeśli miałbym wybierać teoretycznie następcę auta byłoby to BMW I8-jedne z 20 kilku BMW które lubię, bardzo lubię lub uwielbiam, ma podobny styl, jest futurystyczny i ma otwierane do góry drzwi, choć linią nadwozia nawiązuje do M1, to i tak zwłaszcza w szarej kolorystyce ma ducha prezentowanego auta. To przemyślenie nasunęło się po przeczytaniu artykułu w Auto Świecie porównującym oba auta, legendę z Powrotu do Przyszłości i jedne z najpiękniejszych według mnie BMW. Wracając do modeliku on też ma swoje wady jak i ten w skali 1:1, przede wszystkim szpary wynikające z otwieranych drzwi nie są za duże co mnie cieszy i akceptuję tą wadę. Druga to czarne kropki na lakierze które zauważyłem dopiero podczas przeglądania zdjęć, a trzecia wyraźne odcięcia lakieru od reszty karoserii. Przód i tył są jasno szare wpadające w kolor środka choć może to być tylko kwestia światła, jak stoi w gablocie nie rzuca się to w oczy i ten lakier na przodzie i tyle tworzy spójną całość z środkową partią. Z tyłu mamy pięknie odwzorowane lampy o strukturze plastra miodu, naklejony równo napis Delorean i ładnie pomalowane na czarno zderzaki. Maska z tyłu auta która przywodzi na myśl stare Lamborghini też jest dobrze odwzorowana. Kierunkowskazy są pomalowane po prostu pomarańczową farbą co można i zauważyć w AutoArtach, dla jednego jest to wada, dla drugiego jest to akceptowalne, ja należę do tych drugich, nie przeszkadza mi to akceptuję w tym modeliku każde uproszczenie. Wnętrze jest bardzo dobrze odwzorowane, mamy zegary i resztę pomalowaną na szaro, dodatkowo fotele z wzorem jak w oryginale i ładnie odwzorowane wycięcia na desce roździelczej. Dlaczego akurat ten modelik zaparkował w mojej kolekcji? Po pierwsze bardzo lubię większość aut typu coupe łącznie z tymi klinowatymi z lat 80. Po drugie według mnie Delorean ma pię kną bryłę i uwielbiam go za to, szkoda że za tym nie poszła technika. Po trzecie sentyment który rozpoczął się od obejrzenia pierwszej potem kolejnego filmu z serii Powrót do Przyszłości, gdzie jest wehikułem czasu wtedy zacząłem go bardzo lubić, następnie gdy cywilny pojawił się w bardzo oglądany przeze mnie programie "Fani Czterech Kółek" gdzie ściągali do niego oryginalne, nowe części z zakładów DMC i gdy Edd China go odnawiał, wtedy już zacząłem go uwielbiać i zapragnąłem w kolekcji posiadać nie filmową a tylko cywilną odmianę tego auta. Z czasem też się pojawił wspomniany wcześniej artykuł w Auto Świecie z BMW i8 i Deloreanem z którego wynikało że pod jakimś względem współczesnym następcą Deloreana mógłby zostać BMW I8, także futurystyczne i dziś, też jest miejsce dla niego w mojej kolekcji. A modelik DMC 12 z Vitesse bardzo polecam, jest warty kupna nie tylko przez swój klimat Ale także przez ogólne odwzorowanie które jest na naprawdę dobrym poziomie mogę rzecz że i na bardzo dobrym, wady które omówiłem są mało widoczne, a modelik satysfakcjonuje mnie wykonaniem i nie zamieniłbym go na innego albo filmowego albo Minichampsa w tym przypadku!
Dziękuję za przeczytanie!
Do następnego wpisu;-)







Na koniec podaje wam link do bardzo ciekawego artykułu z Auto Świata o Dealoreanie DMC-12 i BMW i8-pt.Wehikuły Czasu (wystarczy kliknąć w "Dealorenie DMC-12)
*Oświadczam że kadr z filmu jako jedyne zdjęcie z tego wpisu nie jest mojego autorstwa, źródło napisane na zdjęciu. A wszystkie zdjęcia sygnowane Modele Huberta są mojego autorstwa 

4 komentarze:

  1. Witaj Hubercie!

    Gratuluję bardzo ładnego modelu ;) Delorean DMC-12 to z pewnością jedno z najciekawszych aut lat 80 XX wieku :) Film, który wspomniałeś z pewnością utrwalił wizerunek tego samochodu nie tylko w historii motoryzacji, ale także i kina :)

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Piotrze;-) zgadzam się z tobą w 100%, także że utrwalił wizerunek DMC-12 Powrót do Przyszłości
      Pozdrawiam
      Hubert

      Usuń
  2. Hermoso coche el De Lorean y un gran recuerdo de ese film.
    Quiero volver al año 2063, jajaj!
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PD: es que te estoy escribiendo desde el año 2119.

      Usuń

Delorean DMC-12¬ Wehikuł Przyszłości według Johna Deloreana

     Już dawno mnie tutaj nie było-codzienne obowiązki, brak weny, jednak wreszcie wracam z nowym wpisem, więc zaczynam modelikiem który ...